WYWIADY: SAMUEL DALEMBERT
Źródło: www.nba.com | Tłumaczenie: Monty | Wysłane: 25 maj 2001

 

Jak to jest być wychowywanym w Port Au Prince na Haiti?
No cóż, tam jest tak samo jak w innych krajach. Masz swoją rodzinę i miejsce gdzie dorastasz i próbujesz żyć jak najlepiej. Nie zawsze dostawałem to, czego chciałem jeśli chodzi o zabawę czy rozrywkę, ale miałem wielu dobrych przyjaciół i bawiliśmy się razem świetnie.

Czy angażowałeś sie w sport, gdy dorastałeś?
Tak, piłka nożna była moim ulubionym sportem. Każdego dnia długo graliśmy w piłkę, kiedy nie było szkoły, po szkole i w szkole.

Jakie było twoje największe przeżycie związane z przyjazdem do Stanów Zjednoczonych?
Nie grałem w koszykówkę na Haiti. Zacząłem grać w Kanadzie, a tam w porównaniu z USA jest spora różnica. W USA trzeba współzawodniczyć z lepszymi zawodnikami, walczyć z całych sił i uczyć sie czegoś nowego w każdej grze. Uprawienie tego sportu w USA i w Kanadzie dzieli bardzo duża różnica.

Rozumiem, że mówisz płynnie w wielu językach. Który twoim zdaniem jest najtrudniejszy?
Hiszpański. Angielski nie jest taki trudny, no może poza luźniejszymi zwrotami używanymi na codzień, tu było trochę więcej problemu.

Czy fakt, że macie w drużynie Dikembe Mutombo, który także mówi wieloma językami, ułatwiło ci zaaklimatyzowanie sie w zespole?
Mówimy od czasu do czasu po francusku między sobą, ale w większości używamy angielskiego.

Czy byłeś zaskoczony, gdy po graniu tylko 3 sezonów koszykówki zawodowo, uhonorowała ciebie szkoła Seton Hall?
Kiedy chodziłem do Seton Hall w rankingu byliśmy w pierwszej setce w kraju. Mogłem chodzić do lepszej szkoły, która była wyżej w rankingu. Wybrałem jednak Seton Hall ponieważ ta szkoła leżała najbliżej miejsca, w którym mieszkała moja rodzina. A później nie chciałem się już przenosić, bo robiłem to przez całe życie.

Jak czujesz się po swoim debiutanckim sezonie (przed play-offs)?
Jak na razie to dobrze. Nie jest tak, jak tego oczekiwałem. Ale podsumowując muszę stwierdzić, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Wspaniale się bawię, a przy okazji wielu rzeczy uczę się. Po prostu staram się wygrać każdy mecz i to jest wspaniałe uczucie.

Będąc tak młodym, czy pomaga ci w rozwijaniu się fakt, że grasz z tyloma weteranami w Sixers?
Tak, bez wątpienia. Kiedy masz weteranów w drużynie, pomagają ci się oni szybciej uczyć i pomagają zaadaptować. Mają chęci, by ci pomagać w wielu sprawach, dotychczas wiele się od nich nauczyłem. Jesteśmy jak jedna wielka rodzina. Jesteś z nimi przez cały czas, nawet dłużej niż z twoją prawdziwą rodziną. Licząc wyjazdy jesteśmy z sobą nawet dłużej niż sezon.

Czy miałeś okazję oglądać mecze NBA będąc dzieckiem?
Nie bardzo. Gdy dorastałem oglądałem mecze piłki nożnej pomiędzy Brazylią i Argentyną. Za pierwszym razem widziałem , jak Dr J wsadza piłkę do kosza i właśnie wtedy zainteresowałem się tym sportem. Ale wtedy tylko wiedziałem, że chce robić wsady, tak jak on. Kiedy przeniosłem się do Kanady, ciągłe grałem w piłkę, ale kiedy zacząłem naprawdę dorastać i stawałem się wysoki stwierdziłem, że chcę grać w koszykówkę. Tak więc zrobiłem. Od wtedy zawsze chciałem grać w kosza i teraz mam do tego możliwości.

Poza koszykówką jakie jest twoje hobby?
Jestem pochłonięty robieniem grafiki, to jest moja specjalność. Lubię manipulować obrazem i robić różne fantastyczne rzeczy ze zdjęciami. Sprawia mi to dużą przyjemność.

Słyszałem też, że pochłaniają ciebie gry komputerowe?
Tak, często gram w gry strategiczne. Nie mogę wytrzymać bez PlayStation. Jeśli gram, są to gry zazwyczaj dla jednej osoby, jak "James Bond" czy różne gry sportowe. Ale najbardziej lubię grać w gry strategiczne na moim komputerze.

 



15.6 ppg
8.8 rpg
4.7 apg
2.0 spg
1.7 bpg
35.5 mpg




Philadelphia 76ers
Boston Celtics
New York Knicks
New Jersey Nets
Toronto Raptors
16-6
11-10
8-13
8-15
7-16



  
Sixers na transferze M.Speightsa...
   Skorzystali
   Stracili
  

Zobacz wyniki




Copyrights © 2001-12 by
Tomek "Monty" Klimowicz
All Rights Reserved

Działamy: