WYWIADY: KING, CHEEKS I WYBORY DRAFTU 2007
Tłumaczenie: Kraszka | Wysłane: 4 lipiec 2007 | Źródło: Sixers.com
BILLY KING:
O indywidualnych treningach przed draftem.
Uważam, że najważniejsza jest nie tylko gra na parkiecie, ale także rozmawianie z zawodnikami. Spędzali oni czas z naszym psychologiem Dr. Joel'em Fishem. Jestem pewny, że byli z tego zadowoleni. To dało nam szansę poznania ich jako ludzi, nie tylko jako zawodników.
Czy sądzi iż zawodnicy mają szansę na grę tu, czy raczej w D-League.
Może być różnie. W tej chwili wszyscy mają szansę starać się o minuty. Wolę, żeby zabiegali o minuty w NBA zanim nawet pomyślę o D-League.
O nowych zawodnikach i ich zdolnościach.
To jedna z rzeczy, które braliśmy pod uwagę przy planowaniu nowego oblicza drużyny w zakresie charakterów, zadań i gry. To była moja działka i w tym kierunku chcemy podążać. Talent zawsze wychodzi w grze, ale myślę, że jeśli można połączyć wszystkie jakości prezentowane przez zawodników w jedno to byłoby to świetne.
O dostępności Hilla i Byarsa kiedy wybierali 76ers.
Byłem zaskoczony, że wciąż byli dostępni. Nie sądziłem, że dostępny będzie Jason Smith, ale przy Derricku Byarsie brałem pod uwagę taką możliwość. Byłem także zachwycony obecnością Herberta Hilla.
O możliwości nowych zawodników na stanie się gwiazdami.
Nie wiem co determinuje te sprawy. Jeśli dasz im taką możliwoś to mogą oni zostać takimi osobami. Ben Wallace nie był gwiazdą dopóki nie dano mu takiej możliwości w Detroit. Pistons zaryzykowało i to się udało.
MAURICE CHEEKS:
O Thaddeusie Youngu i jego oczekiwaniach.
Jeśli może wnieść coś do drużyny to świetnie. Mamy teraz wielu dobrych graczy, którzy będą pomagać drużynie. Są to ludzi o świetnych charakterach. Nie wybralibyśmy ich gdyby nie mieli zdolności i możliwości. Rozumiemy, że są młodzi, ale dając im możliwość wyjścia na parkiet, pokazania co potrafią dajemy im możliwość gry na stałe.
O treningu Thaddeusa Younga.
Obserwowaliśmy jego grę. Na parkiecie zachwuje się niezwykle dobrze. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest młody, ale niektóre z rzeczy, które pokazywał wyglądały jak dla mnie cudownie. Obserwując go na taśmie widzieliśmy, że robi wiele rzeczy bardzo dobrze, ale widząc go na żywo było to jeszcze bardziej imponujące. Wspomniał, że jest jak Tayshaun Prince, a ja pamiętam treningi Tayshauna Prince'a. Są oni trochę podobni, ale uważam iż staną się zupełnie różni.
O wspólnym treningu trzech wybranych graczy 6 czerwca.
Tu nie chodziło o wspólny trening, ale o graczy w indywidualnych aspektach. Jason Smith przyszedł z Glenem Davisem. Glen chyba poślizgnął się raz czy dwa i wyszedł. Jason kontynuował trening, rzucał, podawał i "pakował". Myślę, że wszyscy przyszli na trening z tym samym przekonaniem co Jason i robili to co on. Sądzę, że to jest potrzebne drużynie i oni to wnoszą. Nie możemy niedocenić graczy, którzy to właśnie robią.
O możliwości gry nowych zawodników.
Wszystko okaże się na treningach, gdzie to zmierza i jak będą się rozwijać. Wierzę, że wszyscy oni mają realną szansę na grę. Wszyscy gracze ją mają, dlatego zawsze zakładamy, że mogą i będą grać, ale kiedy raz wypadną z parkietu to już inna historia. To konkurencja.
THADDEUS YOUNG:
O byciu wybranym z numerem 12.
Byli tam świetni ludzie, jak Al Thornton, Nick Young i inni. To nie było tak iż myślałem, że pójdą przede mną. Słyszeliśmy, że są ważni gracze potrzebni. Wybrali mnie i to jest świetne.
O tym co wniesie do zespołu.
Jestem świetnym chłopakiem nie mającym zbyt dużego bagażu na karku. Jestem osobą nastawioną na ludzi, a wielu ludzi mnie lubi. Chcę po prostu pomóc zespołowi zdobyć mistrzostwo i rozwijać się w przyszłości.
O tym jak dostosuje się do 76ers.
Jestem młodym człowiekiem. To młoda drużyna, tak jak New Orleans Hornets kiedyś była. Im prawie się udało, są świetni. Lubię tą młodośc i myślę, że mogę się w nią wpasować.
O grze w Georgia Tech oraz w ACC.
Myślę, że to mnie dobrze przygotowało do nowej sytuacji, do rywalizacji z Alem Thorntonem, Derrickiem Byarsem i wieloma innymi. Pomogli mi doskonalić moją grę. Chciałbym podziękować trenerowi Paulowi Hewittowi i całej załodze Georgia Tech za ich obecność i pomoc.
O rocznej grze w college'u w Georgia Tech.
Jestem bardzo zadowlony z takiego obrotu wydarzeń. College jest świetny dla każdego, kto nie jest typu Lebrona Jamesa. Ja w tej chwili nie jestem typem Lebrona Jamesa. Mógłbym stać się takim, ale jak powiedziałem ten rok był bardzo pomocny. Myślałem, że wiem sporo o koszu, ale kiedy się tam znalazłem okazało się, że wiem właściwie niewiele. Trener Hewitt pomógł mi w wielu sprawach. Jestem dobrym uczniem i dobrym słuchaczem co okazało się pomocne w ciągu tego roku.
O grze w NBA.
To jest oczywiście gra dorosłych facetów, a ja jestem troszkę młodszy niż ci dorośli faceci. Ale myślę, że dam radę na parkiecie.
O porównaniu do jakiegoś gracza NBA.
Myślę, że jestem trochę jak Tayshaun Prince. Jestem leworęczny, potrafię grać nisko, mijać innych i mam niezły rzut hakiem lewą ręką.
O rozmowach z obecnymi graczami Sixers.
Rozmawiałem z Andre Iguodalą zaraz po drafcie. Był z moim trenerem Timem Groverem. Mówił mi żeby być przygotowanym na wszystko, i że jeśli będzie mógł mi pomóc to chętnie to zrobi. Rozmawiałem też z Rodney'em Carney'em, to gość z Memphis więc trwało to chwilę. Myślę, że miał on coś wspólnego z tym wszystkim bo obstawiał mnie na chwilkę przed samym wyborem.
O historii 76ers.
Na myśl przychodzi trener Maurice Cheeks, Charles Barkley i wielu innych. Ten budynek ma wielką historię i nie mogę doczekać się kiedy stanę się jej częścią.
O tym co wniesie na boisko.
Myślę, że mogą zapewnić dużo przywództwa, zbiórek, czegokolwiek czego będzie ode mnie wymagał trener. Jestem typem człowieka-iskry i to będę wykorzystywał.
JASON SMITH:
O przejściu do Philadelphi zaraz po wyborze w drafcie z numerem 21.
Właściwie byłem trochę zaskoczony wyborem przez Miami, ale możliwość przejścia do Philadelfii bardzo mnie ucieszyła. Jestem bardzo podekscytowany.
O dowiedzeniu się o tradzie w noc draftu.
Musiałem oglądać TV. Byłem zachwycony ponieważ dla mnie to świetna sytuacja.
O byciu wybranym przez Sixers wraz z innymi graczami.
Kiedy zostaliśmy wybrani wydawało mi się to interesujące być razem, na treningu, ale to było wlaściwie dobre. Thaddeus jest świetnym zawodnikiem, Derrick jest świetnym zawodnikiem, ja też, Herbert też i razem możmy wiele wnieść do zespołu.
O Philadelphii.
To cudowne miasto. Fani kochają Sixers i kochają ten sport. To wiele znaczy dla mnie, jako że przede mną wiele możliwości.
O grze na obozie przed draftem w Orlando.
To było ekscytujące. Na początku myślałem, że nie będę miał możliwośc pojechać do Orlando, ale kiedy tak się stało byłem zachwycony i szczęśliwy, że mogę tam być i pokazać na co mnie stać.
O swojej grze.
Lubię wzorować się na Dirku Nowitzkim. To niesamowity facet. Umie rzucać. To ponad dwumetrowy człowiek, który potrafi biegać. Ma bardzo dużo umiejętności i pokazuje to każdego dnia.
HERBERT HILL:
O przejściu do Philadelhpii po wyborze w drafcie z numerem 55.
Dowiedziałem się kilka minut po fakcie, ale byłem w lekkim szoku.
O porównaniu do jakiegoś gracza NBA.
David West, jest dobry pod koszem i potrafi zbierać.
O ostatnim roku na Providence.
Na ostatnim roku postanowiłem pracować nad moim ciałem, spędzałem sporo czasu na siłowni i zabiegałem o możliwość gry.
O swojej grze.
Moim najmocniejszym punktem jest gra tyłem do kosza oraz zbiórki.
DERRICK BYARS:
O tym czy znał plany Sixers.
Nie miałem pojęcia. Oglądałem draft i zgadywałem kolejne imiona. Dokonali wyboru, a ja cieszę się, że tu jestem.
O tym czy był zawiedziony brakiem wyboru w pierwszej rundzie.
Szczerze, trochę tak. Ale nie mogę przejmować się rzeczami, których nie mogę kontrolować. Tak jak powiedziałem, cieszę się, że moje imię się pojawiło.
O swojej ulubionej pozycji.
Myślę, że mogę być gdziekolwiek na boisku, na obwodzie. To chyba moja najlepsza pozycja. Czuję, że mogę tu wnieść różnorodność.
O pierwszym wrażeniu na temat Thaddeusa Younga i Jasona Smitha na treningu.
Byli na tym samym treningu co ja. To świetni gracze. Jason jest zwinnym, dużym facetem. Nie mogę doczekać się gry z nim. O Thaddeusie wiem sporo, ponieważ pochodzimy z tego samego miasta. To niewiarygodny zawodnik.
O byciu na tej samej pozycji co Rodney Carney.
Zapoznałem się z nim i nie mogę doczekać się gry wraz z nim.
O obecnej drużynie Sixers.
Nie jest sekretem, że skrzydła są siłą tej drużyny. Czuję, że mogę wnieść więcej głębi, dojrzałości i doświadczenia na tej pozycji.
O drafcie.
Tak jak mówiłem jestem tu, jestem podekscytowany i nie mogę doczekać się tego wszystkiego.
15.6 ppg |
8.8 rpg |
4.7 apg |
2.0 spg |
1.7 bpg |
35.5 mpg |
Philadelphia 76ers Boston Celtics New York Knicks New Jersey Nets Toronto Raptors |
16-6 11-10 8-13 8-15 7-16 |
|
Skorzystali Stracili | |
|
| |