WYWIADY: ANDRE MILLER - NIE MOŻNA MARTWIĆ SIĘ PLOTKAMI
Źródło: www.nba.com | Tłumaczenie: Kraszka | Wysłane: 10 luty 2007
Pierwszy raz dołączyłeś do drużyny w trakcie sezonu, po transferze za Allena Iversona z Filadelfii. Czy ciężko jest zebrać się i przenieść do nowego miasta? To trudne, ale dobrą rzeczą w takiej sytuacji jest to, że nie mam rodziny, więc przeniesienia wymagałem tylko ja i ubrania potrzebne na resztę sezonu.
Przed transferem byłeś wspominany w transferowych plotkach. Czy byłeś zaskoczony decyzją o przejściu do Filadelfii? Myślę, że tak, choćby ze względu na wysiłek i energię, które wkładałem w organizację Denver Nuggets. Ale to jest częścią tego biznesu, trzeba się do tego dostosować i żyć dalej.
Byłeś zawiedziony tym, że wysłano Cię do drużyny, która tak bardzo walczy, ale jest też trochę "poszarpana"? To jest ciężkie. Jak już wspomniałem lubię tę drużynę, lubię chłopaków. Są pracowici. Musisz po prostu wyjść na parkiet, stawać się lepszym każdego dnia i przy odrobinie szczęścia mogę wziąć to za pozytyw.
Trzecioroczny swingman Andre Iguadola stał się głównym punktującym od czasu transferu Iversona. Co najbardziej zaimponowało Ci w tym graczu? Właściwie to jego zdolność do gry. Zawsze jest częścią tego co dzieje się na parkiecie, i nieważne czy jest ofensywa czy defensywa. Umie zbierać, umie podawać. Kiedy prosimy go o rzut w końcówce meczu on uczy się jak Obrze to zrobić. Staje się coraz lepszy, ma głowę na karku i duży talent do gry.
Sixers są młodą drużyną. Widzisz siebie jako lidera? Przywództwo określa trener i spływa ono na punktującego obrońcę. Na boisku spodziewa się, że PG uruchomi wszystkich do gry. Tak długo jak wykonuję swoją pracę i mówię kolegom gdzie powinni być w danym momencie gry możemy stawać się coraz lepsi.
Czy odpowiada Ci system trenerski Mo Cheeks'a? Wciąż się przystosowuję. Niezależnie czy jest to Denver czy Filadelfia zawsze trzeba przez coś takiego przejść. Musisz się dostosowywać każdego dnia. To akomodacja, jak indywidualne stawanie się lepszym. Trzeba czasu żeby wpasować się w inne otoczenie.
Sixers powiedzieli, że chcą Cię zatrzymać, ale Twoje nazwisko wciąż pojawia się w transferowych plotkach. Czy przywiązujesz do tego wagę i śledzisz te wydarzenia? To jest biznes i najważniejsze jest żeby ciężko pracować i ciągle grać, a sprawy poza parkietem zostawić samym sobie. Nie mogę przejmować się pogłoskami. One są częścią każdego biznesu. Jestem pewny, że jest wielu innych zawodników którzy też muszą przez to przechodzić.
Czy wolałbyś grać teraz dla innej drużyny? To jest nieważne. Jestem szczęśliwy z tego, że mogę być częścią zespołu, że mogę wyjść na parkiet i grać. Tak długo jak jestem w drużynie i ciężko pracuję nie mogę przejmować się tego typu sprawami.
Niektórzy ludzie poczuliby się źle z faktem przejścia z zespołu, który najprawdopodobniej zagra w playoff'ach do drużyny, która ma na to marne szanse. Ty nie wydajesz się przygnębiony, grasz dobrze i jesteś efektywny. Możesz o tym opowiedzieć? Taki mam charakter, że niezależnie czy wygrywam czy przegrywam daję z siebie wszystko. Chcę wyjść na parkiet, grać i pokazać ludziom co wnoszę do gry. Lubię gdy tak to przebiega.
Czy widzisz w przyszłości poprawę w sytuacji Sixers? Tak. Myślę, że wszyscy wiedzą, że potrzeba na to czasu . Nie możesz kontrolować kto jest w zespole, kto jest na parkiecie, ale Sixers wiedzą, że to jest czas przebudowy.
Jak świadczy o Tobie fakt, że byłeś głównym graczem w transferze za kogoś kalibru Allena Iversona? To nie jest coś wielkiego. Jest to częścią tego jak całe NBA funkcjonuje. Allen Iverson jest świetnym zawodnikiem. Ja także coś sobą wniosłem. Myślę, że obie drużyny dostały to czego chciały.
W marcu skończysz 31 lat, ale wygląda na to, że wciąż masz wiele do pokazania. Jak długo przewidujesz być zawodnikiem NBA? Chciałbym grać tak długo jak będę mógł. Najistotniejsze jest aby dbać o własne ciało. Jeśli tego nie robisz, nie możesz dobrze prezentować się w meczu. Wciąż są rzeczy, które muszę poprawiać, jak na przykład trzymać dobrą wagę. Ale i tak najważniejsze jest zawsze być na parkiecie, to jest coś co mnie trzyma.
Zaraz po Twoim przeniesieniu Sixers wyruszyli w siedmio-meczową trasę. Czy to było dla Ciebie dobre? Dobrą rzeczą było to, że byłem w stanie pojechać na długą wyprawę, być z chłopakami, zobaczyć ich postawy, poznać ich sposób gry, komunikacji i tego typu rzeczy. Po takiej okazji dobrze jest wrócić do fanów i gry przed własną publicznością.
15.6 ppg |
8.8 rpg |
4.7 apg |
2.0 spg |
1.7 bpg |
35.5 mpg |
Philadelphia 76ers Boston Celtics New York Knicks New Jersey Nets Toronto Raptors |
16-6 11-10 8-13 8-15 7-16 |
|
Skorzystali Stracili | |
|
| |