WYWIADY: "MŁODZI GNIEWNI", CZYLI KORVER I DALEMBERT
Źródło: www.nba.com | Tłumaczenie: Monty | Wysłane: 6 marzec 2004

 

Zapraszam do lektury krótkiego wywiadu z debiutantem Sixers Kyle Korverem, oraz zapisu chatu z drugoroczniakiem Samuelem Dalembertem. Obaj przezywają ostatnio przypływ formy i jeśli w kolejnych latach będą się dalej rozwijać, to przyszłość Sixers będzie należeć właśnie do nich.

 

Kyle Korver

Jesteś znany jako doskonały strzelec z dystansu. Jaki jest twój sekret? Czy wpadłeś już w rutynę podczas treningów?
Nie, nie robię na treningu tak, by zginać kolana, oddawać 2 rzuty wolne, obracać się, zginać kolana i z kolei wykonywać 2 rzuty z półdystansu. To byłoby dla mnie zbyt monotonne, jak jakaś praca. Lubię ćwiczyć różne rzeczy i lubię jak trener każe mi robić ćwiczenia z pozostałymi chłopakami, ale nie liczę swoich rzutów czy czegoś takiego. Po prostu rzucam tak długo, jak czuje się dobrze. To wszystko zależy od mentalności, kiedy wykonam już wystarczającą ilość rzutów mój organizm nie pozwala na więcej. Wszystko zależy od tego, czy wpadnie się w rytm. I kiedy to zrobisz, jesteś gotowy do gry.

Właśnie, jak przygotowujesz się do meczu?
Już tego nie robię, ale w college'u to przed meczem w kółko słuchałem jednej piosenki. Ciągle i ciągle, aż utkwiła ona w mojej głowie. Przez to mam już dosyć kilku naprawdę fajnych piosenek, ale to pomagało mi w grze.

Co sądzisz na temat wprowadzenia minimum wieku w NBA?
No cóż, taki LeBron James nie pojawia się często. To przychodzi raz w życiu, a są zawodnicy którzy sobie radzą z taką sytuacją, lub nie. Ale generalnie, dlaczego nie iść do college'u? Tam jest śmiesznie, wiecie? Uwielbiałem college. Jeśli mógłbym tam zostać rok dłużej, zrobiłbym to, wiecie co mam na myśli? Z stamtąd pochodzą najlepsze wspomnienia z mojego życia... Oczywiście, kiedy miałem 18 lat ludzie nawet nie myśleli o tym, że mógłbym grać zawodowo w koszykówkę. Nie miałem nawet żadnej propozycji.

Jaka jest największa różnica między ligą zawodową, a amatorską?
Pod każdym względem w grze. To znaczy koszykówka jest inna jeśli chodzi o całe przygotowanie, są inne reguły, i szczerze mówiąc wszyscy są więksi, szybsi. Ale mi chodzi o to, że ma się czas odłożony na to, by poświecić trochę uwagi sobie i swojej sylwetce. Tego też się uczysz trochę w college'u. W szkole średniej nie musisz się martwić o tego typu rzeczy, Sprawy takie jak twoje własne jedzenie czy dieta tam tam w ogóle się nie liczą.

Jak układają się twoje stosunki z sędziami?
Jak na razie staram się po prostu zapamiętać ich imiona. Oni lubią, kiedy zwracamy się do nich po imieniu.

Teraz trochę innych pytań. Jakie jest twoja ulubiona dyscyplina sportowa latem, poza koszykówką?
Nurkowanie. Nurkowanie jest świetne do oglądania. Nie ma znaczenia, czy z trampoliny czy z platformy.

Jaka jest najgorsza hala, w której kiedykolwiek grałeś?
No cóż, nigdy nie grałem dobrze w Evansville w college'u. Nie lubiłem tam rzucać i tam można łatwo wypaść z rytmu. Jest ciemny parkiet, więc kosz wyróżnia się. Ale nigdy tam nie rzucałem za dobrze. To prawdopodobnie wina mojej mentalności.

Czy wyrzekłbyś się porównań do Ashtona Kutchera [popularny w USA aktor bardzo podobny do Korvera, często z nim mylony, czego sam koszykarz nie lubi - przyp.] w zamian za możliwość zostania wspaniałym dunkerem?
O tak, mógłbym się na to wymienić. Miałbym to z głowy. Był jeden raz gdy w LA Shaq wrócił do szatni kiedy mnie zobaczył ponieważ myślał, że jestem nim. Prawdziwa historia.

Jaki jest twoim zdaniem najśmieszniejszy film jaki kiedykolwiek powstał?
Musze powiedzieć, że "Golfiarze". Byłem wtedy bardziej za Billym Madisonem niż za Tommym Boyem, i jeszcze "Głupi i głupszy" był świetny. Ale zdecydowanie wybieram "Golfiarzy".

Co jest lepsze, elegancki garnitur czy własny uniform?
Ani to, ani to.

Nie jesteś kimś, kto porzywiązuje wielką wagę do swojego stroju klubowego?
Nie, takim kimś nie jestem.

 

Samuel Dalembert

Czy jesteś teraz 100% zdrowy? Myślę, że bez kontuzji możesz zostać jednym z najlepszych centrów na Wschodzie.
Na 100%, tak, na pewno tak właśnie jest. Czy mogę wykonać moją robotę? Tak!

Jaka jest trudność w powrocie po operacji kolana?
Jest naprawdę trudno, ponieważ to jest długi proces, przez który musisz przejść. Możesz być gotowy mentalnie, ale twoje ciało nie zawsze jest. To rodzi frustrację. Ale trzeba się trzymać i pracować nad sobą. Tylko to można zrobić.

Jak to jest być bardzo lubianym zawodnikiem w takim mieście jak Philly? Fani doceniają twój wkład w grę.
To jest wspaniałe. Ale oni kochają Sixers, nie tylko mnie. To wspaniałe uczucie mieć fanów za nami. To pomaga w naszych występach. Kiedy tak za nami stoją i wspierają nas, o wiele łatwiej jest wykonać swoją pracę.

Widziałem jak ciężko pracowałeś w Montrealu i wiem jaką drogę przebyłeś, by dostać się do NBA. Czy trudno ci się skoncentrować na boisku, kiedy kraj z którego pochodzisz [Haiti - przyp.] jest w takim kryzysie jak teraz?
Tak, bardzo ciężko. Nawet kiedy staram się o tym nie myśleć, to fakt ten zawsze pozostaje w mojej głowie. To nie jest wymówka na słabe występy na parkiecie. Ale po prostu mam nadzieję, że nikt nie zostaniem ranny i sytuacja polepszy się tam.

Jak ci się dorastało w Montrealu, jak tam było?
Zimno, bardzo zimno. Ale dorastanie tam było cudowne. Miejscowość w której mieszkałem była bardzo ładna.

Sammy, cały uniwersytet Seton Hall jest z ciebie dumny i trzymamy kciuki, byś dalej się rozwijał. Jak uważasz, kto najbardziej pomógł ci w grze? I czy ciągle śledzisz to, co w koszykówce dzieje się w Seton Hall?
Tak, śledzę wyniki i jestem szczęśliwy, że dobrze im idzie w tym roku. Pomoc otrzymałem od członków rodziny, mojej dziewczyny i całego sztabu trenerskiego. Sztab trenerski był dla mnie wspaniały i jestem bardzo wdzięczny za całą ich pomoc.

Widziałem ostatniej nocy, jak kopałeś sobie piłkę. Czy masz jakieś umiejętności potrzebne do gry w piłkę nożną? A czy chciałbyś ze mną zagrać tego lata?
Grałem w piłkę nożną jak dorastałem na Haiti, więc za każdym razem kiedy widzę piłkę przy moich stopach, musze ją kopnąć. Nie mogę się powstrzymać.

Kiedy skłoniło cię do tego, by grać w koszykówkę?
Kiedy byłem mały, przepadałem za piłką nożną, ale kiedy tak urosłem, musiałem zmienić dyscyplinę sportu. naturalne było wtedy dla mnie, że spróbowałem gry w koszykówkę i właśnie kiedy opuściłem mój kraj, zacząłem w nią grać. Potem ją pokochałem no i gram aż do teraz.

Czy widzisz siebie silniejszego fizycznie, z tężyzną i silniejszego tak, że mógłbyś być największą siłą w Konferencji Wschodniej?
Ja już ćwiczę od lat. Kiedyś byłem znacznie chudszy, niż jestem teraz, to genetyczne. Ale pracuję nad tym i jednocześnie staram się rozwinąć moją naturalną szybkość i udoskonalić się, jak tylko mogę. Ale nie można zmienić wszystkiego. Musze być oczywiście większy i silniejszy, ale także musze pracować nad szybkością.

Co powiesz o grze z AI?
Co w nim najbardziej lubię? Oboje biegamy z całych sił po parkiecie. Uwielbiam jak on tak szybko się przemieszcza w jedną i druga stronę i ja daję z siebie wszystko, by za nim nadążyć. To wspaniałe grać z AI.

Jak to zrobiłeś, że już rozwinąłeś się jako gracz, od czasu kiedy w zeszłym sezonie nie dostawałeś za wiele czasu i teraz przeszedłeś na poziom, w którym Chris Ford zadecydował, że możesz grać jako starter?
Wszystko przychodzi z czasem. Odkąd tylko gram mówiono mi, że mam talent. Ale to nie wystarczy, zwłaszcza, jeśli nie jesteś najlepszy, Nikt nie wie co potrafisz, zanim nie wyjdziesz na parkiet. Nie ważne, jak długo to trwa, jeśli starasz się grać twardo i modlisz się do Boga, by trener dał ci szansę pokazać swoje umiejętności, tak się w końcu stanie. A kiedy już dostaniesz tą szansę, musisz zrobić wszystko co umiesz żeby udowodnić ludziom, że potrafisz grać.

Na jakim graczu NBA wzorujesz swoja grę?
Naprawdę, nie mam żadnego określonego zawodnika. Staram się patrzeć na wszystkich i zobaczyć, co z ich gry ja mogę przyswoić. Hakeem Olajuwon, Dr. J, Bill Russell są na samym szczycie wśród tych zawodników. Staram się patrzeć na tych wielkich zawodników i skupić się na czymś, co oni robili, naśladować.

Jak się gra przeciwko największym centrom w lidze, takim jak Shaq, Yao czy Z?
O człowieku! Największa rzecz z nimi związana... zwłaszcza z Shaqiem, to jego wielki rozmiar, wielkie ciało. Całkowicie, na 100% skupiam się na Shaqu, kiedy z nim gram. Nie można myśleć o niczym innym. Ale gra przeciwko zawodnikom jak on zmusza cię do tego, żebyś pracował bardziej nad sobą i w ten sposób możesz stać się lepszy. To wielkie wyzwanie gra przeciwko niemu.

Sammy, czy myślisz, że jest realistyczna szansa na awans Sixers do play-offs? Jesli tak, co możesz jeszcze zrobić, by im w tym pomóc?
Ciągle jest szansa, jeśli spojrzycie na tabelę konferencji, w jakiej gramy. Wierze w to. Co mogę jeszcze zrobić? Nie wiem, to może właśnie dlatego nazywają mnie "Czynnikiem X". W każdej grze mogę robić inne rzeczy i zrobię wszystko, co będą mi kazali trenerzy czy koledzy z zespołu. Nie mogę przewidzieć z meczu na mecz co to będzie, jednak zawsze zachowuję trochę energii, staram się blokować i grać twardo w obronie.

 



15.6 ppg
8.8 rpg
4.7 apg
2.0 spg
1.7 bpg
35.5 mpg




Philadelphia 76ers
Boston Celtics
New York Knicks
New Jersey Nets
Toronto Raptors
16-6
11-10
8-13
8-15
7-16



  
Sixers na transferze M.Speightsa...
   Skorzystali
   Stracili
  

Zobacz wyniki




Copyrights © 2001-12 by
Tomek "Monty" Klimowicz
All Rights Reserved

Działamy: