WYWIADY: ALLEN IVERSON - CHCĘ BYĆ LEPSZYM CZŁOWIEKIEM
Autor: Monty (na podst. PhillyBurbs i NBA.com) | Wysłane: 15 sierpień 2003
Iverson ustosunkował się również do postawy byłego coacha Sixers, Larry'ego Browna. Powiedział, że rozumie dlaczego opuścił on Sixers i przeniósł się do Detroit. Zaznaczył też, że nie ma do niego pretensji, że zrobił to tak nagle i bez rozmowy z nim. To w końcu nie moja sprawa. Jedyne na czym mi zależało, to żeby był szczęśliwy, a czy był szczęśliwy z tym, gdzie my zachodziliśmy? Szczerze, to nie opuściłby Philadelphii gdybyśmy mieli lepszą sytuację. To jest w porządku, na prawdę. (...) Nauczył mnie wiele rzeczy za równo jeśli chodzi o koszykówkę, jak i o życie. Muszę wierzyć, że to co zrobił, będzie dla niego dobre. Tylko to mnie obchodzi. Byłoby samolubnie prosić go by został to, skoro dostał lepszą propozycję. Jestem dumny, ze zrobił coś, co było dobre dla niego i jego rodziny i życzę mu dobrze. Iverson i Brown cieszą się z tego, ze będą mogli znowu razem pracować i że spędzą ze sobą kolejne 2 miesiące i to w otoczeniu takich znakomitych zawodników. Nie będzie z tym problemu. Wszyscy robią z tego wielką sprawę myśląc, że to będzie problem, ale tak nie jest. Grałem dla niego przez 6 lat. Wiem, kim jest, on wie kim ja jestem. - powiedział Iverson pytany, czy będzie potrafił znowu grać do Browna. Wyszło ponadto na jaw jakie było pierwsze spotkanie Iversona z Brownem po jego odejściu z Sixers. Wcześniej Allen mówił, że nie moze doczekać się tego spotkania, bo wiele ćwiczył i chciałby pochwalić się rezultatami przed swoim byłym trenerem. Pierwsze co do mnie powiedział, to było: -Pozwól mi zobaczyć te mięśnie - powiedział AI, śmiejąc się. Powiedziałem mu, że sporo ćwiczyłem z cieżarami u mnie w domu od czasu, kiedy sezon się skończył. Nie jestem o wiele więcej muskularny, ale jestem silniejszy. a to jest najważniejsze. Może nie wyglądam tak niesamowicie jak Hulk, ale pod koniec sezonu będę silniejszy. Pod koniec poprzedniego czułem się, jakbym stracił trochę na siłach. Do rozmowy wtrącił się Brown: "Kazałem mu w końcu zdjąć tą koszulkę. I to był całkiem niezłe" - powiedział ze śmiechem.
Allen mówił, że teraz czuje się jak na treningu Sixers. Ma na sobie koszulkę USA Basketball z numerem 4, a na nadgarstku pamiątkową opaskę ze szpitala przypominającą mu o narodzinach syna. Tym razem Brown kazał im ćwiczyć atak ale nie pozwalał rzucać jeśli nie będzie conajmniej 4 podań. Jedyna różnica jest taka, że w przeciwnej drużynie nie ma Aarona McKie, Grega Bucknera czy Monty Williamsa, tylko Iverson gra z Mikem Bibbym, Vince Carterem czy Rayem Allenem. Ale to dla niego nie ma różnicy skoro i tak gra dla Browna: Podchodzi do zawodników kiedy zrobią źle, a poklepuje ich i prawi im komplementy, kiedy zagrają dobrze. To ten sam, stary, Larry Brown - wyjaśnił Iverson.
W drużynie olimpijskiej panuje dobra atmosfera i zawodnicy popisują się dużym poczuciem humoru. Pewnego razu Tracy McGrady wskazał na wysoki kosz w pewnej hali i powiedział do AI: Założę się, że Vince Carter potrafiłby tutaj zapakować już w szkole średniej. Allen spojrzał na obręcz, następnie spojrzał zagadkowo na T-Maca i wrócił do dryblingu. Chwilę potem drużyna USA Basketball pozowała do pamiątkowego zdjęcia. Po chwili Iverson powiedział do McGrady'ego: Chłopie, moja mama chyba mnie zabije. Zdziwiony McGrady gdy zapytał, o co chodzi, usłyszał: Jeśli nie przywiozę mamie jednego z tych zdjęć, to chyba mnie zabije. Allen nazywany jest tutaj "Chuck" ze względu na swoje przezwisko z dzieciństwa "Bubba Chuck". Ma reputacje kogoś, kto w przypadku przegranej może podejść do kolegów, poderwać ich do walki i wziaść na swoje barki odpowiedzialność z wynik. To oznacza, że będzie ważnym elementem zespołu. Ale Iverson bardziej cieszy się z postępów Dream Teamu. Jak na razie są one wolne, ale Iverson oświadczył, że "postęp jest lepszy niż brak postępu" i jest usatysfakcjonowany obecną sytuacją. Pytany jaka będzie jego rola w zespole odpowiedział: Szczerze myślę, że moja rola w tej drużynie będzie bardzo łatwa, ponieważ nie będę już musiał robić tyle rzeczy, ile musiałem robić w przeszłości. To zupełnie inny zespół niż Philadelphia 76ers. Ta drużyna jest znacznie łatwiejsza dla mnie, bo nie kuszę dawać z siebie tak wiele. Teraz skoncentruję się na obronie bardziej, niż na czymkolwiek innym.
Iversona pytano też co sądzi o nagłaśnianej przez media sprawy Kobe Bryanta, który jest oskarżony a napastowanie seksualne 19-latki: To jest coś, o czym nie lubię i nie chcę dyskutować, bo ja przeszedłem przez to samo. Wszyscy przedstawiają swoją wersję wydarzeń i mówią tylko o tym. To jest wielki medialny szum, który odbiega od rzeczywistości. To nie jest fair mówić o tym tylko na podstawie przypuszczeń. Szanuję Kobe i szanuję domniemaną ofiarę, więc nie chcę tego robić (...) Moim zdaniem ludzie w takiej sytuacji powinni zachować ciszę, do momentu, aż coś się wyjaśni. Ale wszyscy ciągle tylko o tym plotkują i plotkują. Nikt nie wie, co tam się stało, oprócz tej dwójki, która jest w to zamieszana. Jeśli Kobe jest niewinny, to musi być naprawdę straszne. Jeśli jest winny to, ale hej... jeśli jest niewinny... Czuje się źle. Bo to będzie z nim do końca życia.
W rozmowach z prasą "The Answer" mówił, że nie moze uwierzyć w to, jakie ma wspaniałe życie. Kilka dni temu urodziło mu się kolejne dziecko, syn Isaiah. Do tego jest jednym z 9 podstawowych zawodników w nowym amerykańskim Dream Teamie, który zagra w Atenach. Iverson też podkreślał, że bardzo cieszy się z tego, jak wygląda teraz jego drużyna. Uważa on, że z Glennem Robinsonem i Markiem Jacksonem, a także dzięki temu, że w Philly pozostał DC i Kenny Thomas, Sixers są lepszym zespołem niż ten, z 2001 roku. Ludzie, którzy teraz nas trenują czekali na taką drużynę 6 lat. Zawsze było na Allena Iversona i Larry'ego Browna, kiedy nie zrobiliśmy tego, czego od nas oczekiwano. Teraz wszystko będzie na Allena Iversona, i ja przyjmę o wyzwanie. Żyję dla takich wyzwań, jak to. Chcę tylko zapewnić moich kolegów z drużyny i fanów w Philadelphii, że chociaż wiedzą, ze Larry Brown odszedł, wciąż może nam się udać, nie ważne jak, ważne, że będę się starał tak długo, jak tu jestem. Wierzymy też w to, co wie Randy Ayers.
15.6 ppg |
8.8 rpg |
4.7 apg |
2.0 spg |
1.7 bpg |
35.5 mpg |
Philadelphia 76ers Boston Celtics New York Knicks New Jersey Nets Toronto Raptors |
16-6 11-10 8-13 8-15 7-16 |
|
Skorzystali Stracili | |
|
| |