ARTYKUŁY: WOJNA NA SŁOWA BROWNA I IVERSONA
Autor: Monty Wysłane: 19.05.2002
Po zakończeniu sezonu zasadniczego, pomiędzy Allenem Iversonem, a trenerem Larrym Brownem doszło do spięć. Nie zawiniła prawdopodobnie żadna ze stron, lecz Sixers byli sfrustrowani porażką z Bostonem i starali się znaleźć wyjaśnienie takiej sytuacji. Jak zapewniają obaj zainteresowani, obecnie sprawę już wyjaśniono i nie ma żadnego konfliktu, a Iverson i Brown będą ze sobą nadal współpracować. Jednak konflikt ten media nagłośniły, więc warto mu się dokładnie przyjrzeć.
Wszystko podobno zaczęło się od faktu, że Allen spóźnił się na jeden z
treningów, a na innym się nie pojawił. Iverson tłumaczył to złym stanem
zdrowia siebie i swojego syna, którym musiał się opiekować. Zdenerwowany
Brown powiedział, że takie zachowanie źle wpływa na zespół, gdyż jego
lider powinien być dla pozostałych koszykarzy przykładem i wzorem do naśladowania,
a opuszczanie treningów przed ważnymi meczami nie świadczy o nim najlepiej.
Na następnym treningu Allen pojawił się, ale mimo to Celtics przegrali drugą
konfrontację z Boston Celtics. Zawiedziony Iverson obwiniał o to kolegów,
bo chociaż on zagrał dobrze, to od nikogo nie otrzymał należytej pomocy.
Zaznaczył, że wie, iż jest liderem, ale nie może robić wszystkiego:
Jaki tam ze mnie lider. Owszem, jestem najlepszy, może nawet najlepszy
na świecie, ale koszykówka jest przecież grą zespołową, w której
potrzeba 5 liderów. Iverson powiedział o tym w wywiadzie telewizyjnym,
a Brown z jednym z wywiadów dla miejskiej gazety pytany o ten komentarz odparł:
Celtics grają lepszą koszykówkę, bo im zależy na tym, żeby wygrać,
a nie żeby dominować". Iverson nie pozostał dłużny: "Mi nie
zależy na zwycięstwie? To kłamstwo! Ja chcę dominować po to, żeby
wygrywać! Jeśli chcą mnie sprzedać, to niech to zrobią. Gwarantuję, że
każda drużyna, do której trafię, będzie walczyć o tytuł. Może gdzie
indziej mnie ktoś doceni.... Wojnę na słowa zakończył trener Brown
przed meczem numer 3: On musi wreszcie wydorośleć, musi się zacząć
przykładać i profesjonalnie podchodzić do koszykówki. Jednak dzięki
fenomenalnej grze Iversona Sixers wygrywają ten mecz, zwycięstwo odnoszą też
w starciu numer 4 i w ten sposób wyrównują stan rywalizacji na 2-2. Wydawało
się już, że dzięki wygranym Brown i Iverson dogadali się i nie będą do
tego wracać. Jednak mimo wielkich starań Sixers zostają rozgromieni w
decydującym spotkaniu i kończą sezon, nie obroniwszy tytułu Mistrza
Konferencji Wschodniej zdobytego przed rokiem. Brown organizuje spotkanie z
zawodnikami i kierownictwem klubu w celu podjęcia dalszych decyzji co do
przyszłości Sixers. Są wszyscy, oprócz Iversona. Brown jest wściekły i w
jednym z wywiadów mówi wprost: Zmiany są konieczne (...) Jestem wstrząśnięty,
że nie przyszedł. Uwielbiam go, ale każdy, kto chce grać w mojej drużynie,
musi się nauczyć postępować zgodnie z obowiązującymi zasadami. Jak się
to komuś nie podoba, to będzie musiał odejść. Jednak coach
daje Allenowi szansę i organizuje po 2 dniach kolejne spotkanie, na którym
mają oni rozmawiać w 4 oczy i rozwiązać wszelkie spory.
Do rozmowy zostaje
wkrótce zaproszony też menedżer zespołu, Billy King. Pojawiają się pogłoski,
że w przyszłym sezonie Philadelphię opuści albo Iverson, albo Larry Brown.
Nie wiadomo, o czym dokładnie rozmawiano, ale skruszony Iverson zmienia swoje
nastawienie. Zwołuje konferencje prasową, na której z łzami w oczach wyjaśnia:
To niesprawiedliwe! Przecież przychodzenie na trening nie jest najważniejsze.
Gdy jestem chory, nie trenuję. To przecież oczywiste. Ile razy grałem, mimo
że byłem kontuzjowany? A my tu gadamy o treningach? Jednak uwielbiam trenera
Browna. Tylko dlaczego ja muszę przez to przechodzić? Inni zawodnicy już
odpoczywają, a do mnie wszyscy mają pretensje! Wiem, że nie jestem aniołkiem,
ale to takie niesprawiedliwe... Moja córeczka przychodzi do domu z płaczem,
bo koledzy ze szkoły pytają ją, czy jej tatuś w przyszłym roku nadal będzie
grał w Philadelphii. Czy tatuś pogodził się z trenerem Brownem? Tiaura ma
tylko siedem lat... Nie zasłużyła sobie na to... Ja też nie. Przecież ja
chcę przede wszystkim wygrywać. Trener na to: Powiedziałem mu -
powiedz córeczce, że nie musi się martwić. Tatuś zostaje w Philadelphii.
Ja też się nigdzie nie wybieram. Ten młody człowiek czuje się odrzucony i
zraniony. Wyciągnąłem do niego rękę - to był mój obowiązek. Uwielbiam
go, jego waleczność, wielkie serce do gry i wolę zwycięstwa. Jedyne
zastrzeżenia jakie mam do niego dotyczą absencji na treningach, spóźniania
się. Jednak wszystko sobie powiedzieliśmy i wyjaśniliśmy. Teraz już będzie
dobrze.Obydwie strony ogłaszają, ze spór pomiędzy nimi to już
przeszłość. Po kilku dniach prezes klubu ogłasza, że w sezonie 2002-03
chce, by Iverson i Brown nadal dla niego pracowali. Jego głos jest decydujący
i jest pewne, ze tak się stanie. Konflikt skończył się i teraz trzeba pomyśleć
jak poprawić swoja grę w następnym, sezonie, ale w mediach nadaj trwają
spekulacje nt. wzajemnych stosunków między gwiazdą i trenerem Sixers. W
programie "Inside the NBA" nad całą tą sprawą zastanawiają się
Charles Barkley i Julius Erving, legendy NBA które wiele lat spędziły właśnie
w Sixers. Martwię się o Larry'ego (...), on prawdopodobnie nie musiał
się martwić tą sytuacją w poprzednich latach, ponieważ był tam Pat
Croce, który był dobrym łącznikiem między nim i Allenem - powiedział
Erving. Natomiast Barkley skrytykował trenera: Larry Brown źle postąpił
wyciągając ten konflikt na widok publiczny. My nawet nie powinniśmy tu
teraz o nich mówić. Oni już nie grają w play-offs. Inny komentator
tego programu, Kenny Smith, odparł: Allen potrzebuje jeszcze dużo ćwiczeń.
oni powinni być tam (na konferencji prasowej) razem, ponieważ to pokazuje,
że drużyna jest zjednoczona. A on jako trener, powinien być też na
konferencji zorganizowanej przez Iversona. Jak powiedział jeden z
działaczy Sixers, zarówno Iversonowi jak i Brownowi puściły nerwy, obaj mówili
to, co myśleli, kierowali się emocjami i stąd wziął się cały
konflikt, który nie miałby w ogóle miejsca, gdyby nie porażka z Celtics. I
to jest chyba najlepsze podsumowanie.
15.6 ppg |
8.8 rpg |
4.7 apg |
2.0 spg |
1.7 bpg |
35.5 mpg |
Philadelphia 76ers Boston Celtics New York Knicks New Jersey Nets Toronto Raptors |
16-6 11-10 8-13 8-15 7-16 |
|
Skorzystali Stracili | |
|
| |