FELIETONY: RZECZ O TYM, JAK CBA ZŁAMAŁO KARIERĘ HENDERSONA...
Autor: L'e-szczur (pl.rec.koszykowka) Wysłane:
01.03.2007
Weteran do niedawna w szeregach Philadelphii 76ers, a obecnie teoretycznie w składzie Utah Jazz. Czemu Alan zmienił klub? Przeczytałem o tym niezłe określenie w którymś z blogów: Sixers oddali zawodnika którego chcieli zatrzymać, do klubu, który wcale nie chciał go przyjąć, a gdy już przyjął to wcale nie chce go oddawać, mimo, że nie zamierza korzystać z jego usług.
Otóż cała historia zaczęła się kilka dni przed "trade deadline" gdy okazało się, że Billy King (GM Sixers) nie potrafi dodawać i Sixers znajdują się powyżej progu Luxury Tax. Nie było tego wiele, bo zaledwie kilka tysięcy dolarów. Można powiedzieć, że Sixers po sezonie musieliby zapłacić kilka tysięcy podatku od luksusu i o co tyle krzyku, prawda ?
No i tu pojawia się zawiłość CBA, która pokazuje, że był to jednak problem, który mógłby kosztować Sixers znaaaaaacznie więcej. Otóż w obecnej konstrukcji CBA, Luxury Tax płacą drużyny znajdujące się powyżej progu LT w stosunku 1 do 1. Czyli 1 dolar podatku za 1 dolara powyżej progu. Natomiast drużyny, które są poniżej progu otrzymują trzydziestą część
wpływów z tytułu Luxury Tax. W skali ligi wpływy z LT wyniosą około 150M$, więc tych kilka tysięcy ponad poziom LT de facto kosztowałoby Sixers tak naprawdę nieco ponad 3M$. W związku z tym Sixers postanowili upłynnić któregoś z zawodników i padło na Hendersona, który zarabia minimum dla weteranów (1,2M$).
W związku z tym, że nie było sensu go waiveować (bo dalej liczyłby się do salary cap) trzeba było go komuś sprzedać. Tylko komu wcisnąć zawodnika trzeciego planu w dodatku nie biorąc w zamian nikogo kto liczyłby się do salary cap?
Okazało się, że GM Jazz* będąc starym kumplem GM'a Sixers zgodził się wyciągnąć pomocną dłoń - oczywiście nie za darmo. To znaczy uzgodnili, że Jazz wezmą Hendersona razem z kasą na jego pensję (żeby tylko figurował w payrolu Jazz nic tak naprawdę ich nie kosztując), ale także z drugorundowym pickiem Sixers w 2008 roku (jako opłata za przysługę).
Tylko, żeby trade został zaakceptowany przez ligę - Sixers też muszą coś w nim otrzymać, a póki co wszystko dostają Jazz - zawodnika, kasę i pick. No i uzgodniono, że dobrą ceną będzie PRAWO do zamiany picków drugorundowych pomiędzy Sixers i Jazz w drafcie 2007.
Widzicie już paranoję tego postanowienia? Sixers będą NA PEWNO wybierać w najbliższym drafcie z numerem WYŻSZYM niż Jazz, więc wiadomo, że z tej opcji nie skorzystają. Ale deal z punktu widzenia CBA jest legalny w związku z czym przeszedł i Henderson musiał odejść z drużyny, która nie chciała go oddać, do drużyny, która nie chciała go przyjąć.
I tyko Alan jest nieszczęśliwy, bo w Jazz nie dostanie żadnych minut (byłby trzecim PF'em po Boozerze i Millsapie), a na pewno chciałby jeszcze pograć, bo kontrakt ma tylko do końca sezonu. Ech te zbyt skomplikowane przepisy - mogą człowiekowi zrujnować życie.
*O'Connor jest specem od takich deali: Kiedyś ściągnął do Jazz Glena Rice'a i Eldena Campbella razem ze stosownymi pickami. Glen i Elden zostali wyrzuceni, a picki wykorzystano do wzięcia w drafcie Derona Williamsa. Knicks do tej pory są winni Utah pick za identyczny deal z Gugliotą.
Felieton pochodzi z grupy dyskusyjnej pl.rec.sport.koszykowka i został tutaj umieszczony dzięki uprzejmości autora - L'e-szczura.
15.6 ppg |
8.8 rpg |
4.7 apg |
2.0 spg |
1.7 bpg |
35.5 mpg |
Philadelphia 76ers Boston Celtics New York Knicks New Jersey Nets Toronto Raptors |
16-6 11-10 8-13 8-15 7-16 |
|
Skorzystali Stracili | |
|
| |