ARTYKUŁY: NOWY, NOWY POCZĄTEK
Autor: Monty Wysłane:
20.01.2007
Gdy 19 grudnia 2006 roku Allen Iverson, ikona Philadelphii 76ers, został sprzedany do Denver Nuggets, dla wielu kibiców skończyla się pewna era. Ale dla innych, zaczęła nowa. Nie tylko dla fanów samego Allena, ale też dla Nuggets i - może przede wszystkim - dla samego zainteresowanego. Zmiana klubu to nie tylko inne koszulki, inni zawodnicy w szatni i inni kibice. To konieczność przeprowadzki ze wschodniego wybrzeża USA na wybrzeże zachodnie. Nowy klimat i otoczenie. Konieczność znalezienia nowego domu, sprowadzenia swojej rodziny, zapisania dzieci do nowych szkół. Zmiana dokumentów i wszystkiego, co się z tym wiąże. Masa formalności, obowiazków. Ale to, co z pewnością liczyło się najbardziej tego dnia dla Allena Iversona, było stanięcie przed szansą rozpoczęcia od nowa swojej kariery. I nie chodzilo o to, że miał się on czego wsydzić reprezentując barwy Philadelphii 76ers, dla ktorej grał przez 11 sezonów. Największą radością była myśl, że w nowym klubie z zupelnie innymi aspiracjami, celami i zarządem twardo dążącym do ich spełenia, Allen nie tylko bedzie mógł czuć się docenionytm, ale bedzie miał wreszcie szansę gry o najwyższe laury. Teraz już wszystkie oczy nie mialy być skierowane na niego, teraz już wszystko nie mialo być na jego barkach. Bo jeszcze przecież jest lider Carmelo Anthony, superstar z prawdziwego zdarzenia, z jakim jeszcze AI nie mial szansy grać. Earl Boykins, ktory mimo swoich mizernych warunkow fizycznych, nawet w porównaniu z Iversonem, może wyjsć z lawki i rzucić te 30 pounktów. I młody, uzdolniony J.R Smith, który także nie boi się rzucać. Ale nowy początek trzeba było przełożyć i to o ponad miesiąc.
Iversona nie opuścił pech, który trzymał się go w Philadlephii przez ostatnie miesiące. Traf chciał, że zarówno Anthony jak i Smith zostali zawieszeni za bijatykę, do której doszło 16 grudnia 2006 podczas meczu w Madison Square Garden z Knicks. To oznaczało jedno: przez najbliższe kilkanaście spotkań Iversona czekała praca jeszcze większa, jaką miał w Sixers. Presja jeszcze większa, niż by tego oczekiwał. W mocno oslabionych Nuggets to znowu on był opcją numer jeden, zawodnikiem ciagnąym zespół. Już nie tylko jak na lidera, ale też jako na gwiazdę budzącą wiele kontrowersji, który musi udowodnić swoją wartość.
Fani się tym za wiele nie przejmowali, wykupując aż 340 sezonowych biletów w ciagu pierwszych 30 minut po ogłoszeniu przez władze ich klubu wieści o pozyskaniu Answera. W ciągu 2 godzin sprzedano 4 tysiące biletów na najbliższy mecz Nuggets. W ciagu 17 lat nigdy nie widzialem takiego szaleństwa - powiedział Paul Andrews, zastępca prezesa Kroenke Sports Enterproses, do której należy hala Pepsi Center. Ale oto mamy pecha ciąg dalszy - w dniu zaplanowanego debiutu AI przeciwko Phioenix Suns rozszalał się taki huragan, że mecz musiano odwołać i przesunąć na późniejszy termin. Ale wcześniej czy później, debiut musiał nastąpić.
Pierwsze trzy spotkania Iversona w nowej koszulce z pewnością na długo zapadną w pamięci kibiców. Uzyskując odpowiednio 22 punktów i 10 asyst, 28 punktów i 13 asyst oraz 44 punkty i 10 asyst stał sie pierwszym zawodnikiem w historii, ktory po sprzedaży do innego klubu w trzech kolejnych meczach osiagnął double-double z asystami. Niestety debiut Iversona Nuggets przegrali 96-101 z Sacramento Kings, a on sam dołączył do listy takich graczy jak Vince Carter, Ron Artest czy Ray Allen, ktorzy po transferze zaznali porażki. Od tego czasu jak na ironię Nuggets zaczęli przegrywac więcej niż wcześniej, wypadając nawet na chwilę z ujemnym bilansem z pierwszej ósemki na Zachodzie. Iverson poza klilkoma wpadkami ze słabą skutecznością spisywał się dobrze, jak nas do tego przyzwyczaił.
Za to zachwyceni fani mogli długo podziwiać chyba najniższy duet obwodowy w historii NBA, czyli Iverson - Boykins. Ale nie długo. 11 stycznia Nuggets szokując wszystkich oddali błyszczącego na parkiecie Boykinsa (18.3 ppg, 5.7 apg w styczniu) do Milwaukee Bucks pozyskując w zamian gorszego, ale solidnego rezerwowego obroncę, Steve'a Blake'a. To co sie wydawało szokujące, okazało się jednka jak najbardziej racjonalne. Jasne było, że o ile Iverson z Boykinsem stanowia świetny duet w ataku, w obronie delikatnie mówiąc nie będą już tak użyteczni. Dlkatego można poświecić utalentowanego Boykinsa, zwłaszcza, jeśli w zespole ma się Carmelo Anthony'ego, z ktorym to własnie Iverson ma tworzyć superduet. Kolejny plus dla Blake'a to fakt, że jest on typem obrońcy, który w przeciwieństwie do Boykinsa, najpierw podaje, a później myśli o rzucaniu. Ale zaważyły także pieniądze. Nuggets pozyskując Iversona nie tylko otrzymali fenomenalnego gracza, ale także jego olbrzymi kontrakt (60 milionów dolarów przez najbliższe 3 lata) obciążajacy zbyt mocno salary cap. A że generalny menedżer Nuggets nie nazywa się Billy King, postanowiono szybko zmniejszyć ten problem i skutecznym rozwiązaniem było właśnie pozbycie się niemałego kontraktu Boykinsa (prawie 6 milionów dolarów przez najbliższe 2 lata przy 1 milionie Blake'a w ciagu roku).
Tymczasem o ile Steve Blake może być użytecznym zmiennikiem dla Iversona lub rozgrywajacym w wyjsciowej piątce, jeśli zajdzie taka potrzeba, to zdobywanie punktów na ten okres jeszcze bardziej zostało uzależnione od osamotnionego Iversona. Wróciół wprawdzie do gry Marcus Camby, jednak mimo talentu ofensywego do niego należą głównie zadania defensywne. No, może poza kilkoma wyjątkami. Wrócił również J.R Smith, ale grał poniżej oczekiwań, a z kolei od powracajacego po kontuzji Nene też na razie wiele spodziewać się nie można.
Dlatego chociaż minął już miesiąc od wielkiej wymiany Sixers-Nuggets, to AI wciąż pełni rolę podobną jak w Philadelphii, być może zmagając się z jeszcze większą presją. Ala ta się niedługo skończy. Oto bowiem 22 stycznia na pojedynem z Memphis Grizzlies wraca Carmelo Anthony, któremu mija wlaśnie 15-meczwy okres abscencji na jaki został skazany. I wszystko zacznie się zupełnie od nowa. Nuggets do końca sezonu zasadniczego zostanie 45 spotkań, a przed George Karlem wiele dłuższa lista zadań i wątpliwosci, wśród nich te najważneisjze: jak pogodzić grę Alllena Iversona, który już mógł się przyzwyczaić do swojej roli lidera w Nuggets, z dotychczasowym liderem Carmelo Anthonym. Ludzie mówia, że nie będziemy portrafili grać razem - przyznaje Melo i sam zapewnia, że zarówno on jak i AI temu sprostają i już się nie mogą doczekać. Ale nie chodzi tylko jak podzielic między nimi oraz resztę zepsołu 62 zdobywane przez nich dotychczas punkty.

Bez Andre Millera oddanego za Iversona do Sixers, bez Earla Boykinsa, nazywanego przez wielu sercem i duszą zespołu, z powoli wracającymi do formy Nene i Smithem oraz nowo pozyskanym Steve Blakiem na ławce, Denver Nuggets są obecnie zupełnie innym zespołem, jakim byli kiedy Anthony rozgrywał swój feralny mecz w Nowym Joku. A drużyna do wygrywania nie potrzrebuje tylko nazwisk i dobrych chęci. Potrzebuje zgrania, zrozumenia na boisku, perfekcyjnej znajomosci wszytskich zagrywek. Z pewnoscią będzie trzeba wielu kompromisów i wyzeczeń, nie tylko AI, ale też Melo. Potrzeba też wiele cierpliwosci i talentu trenerskiego. Dlatego nas wszystkich i Allena Iversona czeka nowy, nowy poczatek w Nuggets i lepiej już teraz zapomnieć o meczach, jakie rozgrano od transferu. Nawet jeśli misja George'a Karla się powiedzie, to niewykluczone, że prawdziwych Nuggets zobaczymy dopiero od nastepnych rozgrywek, kiedy do gry powróci Kenyon Martin, a w wakacje zespół jeszcze bardziej się zgra na szkoleniach i ligach letnich. Życzymy jednak Allenowi Iversonowi, żeby udało się to szybciej i żeby wykorzystałswoją drugą szansę w Colorado.
15.6 ppg |
8.8 rpg |
4.7 apg |
2.0 spg |
1.7 bpg |
35.5 mpg |
Philadelphia 76ers Boston Celtics New York Knicks New Jersey Nets Toronto Raptors |
16-6 11-10 8-13 8-15 7-16 |
|
Skorzystali Stracili | |
|
| |