ARTYKUŁY: "Wszystko co konieczne", czyli leniwe lato w Philadelphii
Autor: Monty Wysłane: 31.08.2006

 

Wakacje zbliżają się ku końcowi. W tym roku dzięki naszemu niepowtarzalnemu Ministrowi Edukacji Narodowej trwają wprawdzie nieco dłużej, jednak większość kibiców Philadelphii 76ers na pewno wraca już do domu i rozpoczyna odrabianie zaległości od sparawdzania, co takiego stało się w ulubionym klubie pod ich nieobecność.

Praktycznie od trzech lat Sixers są drużyną ze środka tabeli, na pograniczu awansu do play-offs. Po ubiegłorocznej klęsce, jaką z pewnością był brak takiego awansu, Billy King powiedział stanowcze DOŚĆ ubierając je w słowa: Zrobimy wszystko, co będzie konieczne, żeby znowu wrócić na szczyt. Obiecał nie tylko przebudowę, ale także uzbrojony w jak najbardziej poważną minę straszył, że latem żaden jego zawodnik, włączając w to Allena Iversona, nie jest już nietykalny. Kibice wprawdzie dawno temu przywykli do tego, że kompetencje Kinga można śmiało porównać do kompetencji wspomnianego już szefa MEN, ale tym razem była nadzieja, że rzeczywiście w Sixers coś się ruszy. Chociażby za sprawą najniższej od lat frekwencji w Wachovii Center oraz pogłoskom o sprzedaży zespołu, nie mówiąc już o frustracji Allena Iversona, którą ten chętnie okazywał podczas mionionych rozgrywek.

Niestety drodzy fani, wygląda na to, że podczas gdy Wy zażywaliście kąpieli w zimnych wodach Bałtyku lub wspinaliście się na malownicze szczyty Tatr, generalny menedżer filadelfijczyków zamiast wzmacniać zespół, robił to samo co Wy, tylko na nieco innych szerokościach geograficznych. Jeżeli czekacie na szereg newsów o transferach, srogo się zawiedziecie, ponieważ King mimo deklaracji już tradycyjnie nie kiwnął palcem. Wygląda na to, że chude lata w Philadelphii nie skończyły się i nie skończą tak szybko. Podobnie jak krytyka nieustannie spływająca na jedynego człowieka odpowiedzialnego za taką smutną sytuację, nie znudzi nam się nigdy.

A więc czy zupełnie nic nie wydarzyło się latem?

 

Draft 2006. Philadelhia 76ers wylosowała numer 13 w tegorocznym drafcie (Thabo Sefolosha). Porozumiała się jednak z Chicago Bulls, Washington Wizards i Toronto Raptors i ostatecznie zasiliła się obrońcą Rodney Carney'em (numer 16), obrońcą Bobbym Jonesem (37) i skrzydłowym Eldinem Bavicem (56). Wszyscy 22-letni, podobno nieźli obrońcy. Kontrakty już podpisane. Co by nie mówić złego o Billym Kingu, szczęście do wyławiania talentów w drafcie on ma, więc kto wie...

Nowe kontrakty. Umowy przedłużono Willie'mu Greenowi i Shavlikowi Randolphowi, co oznacza, że zobaczymy ich w barwach Sixers w rozgrywkach 2006/07.

Pożegnania. John Salmons nie jest już zawodnikiem Philadelphii 76ers. Oddano go do Toronto Raptors na zasadach "sign and trade" ale jak zwykle w przypadku Sixers nie obyło się bez kłopotów: Kanada nie przypadła do gustu Johnny'emu i ostatecznie zgodził się on przejść do Sacramento Kings. Odszedł również Michael Bradley, nie tylko z Sixers ale w ogóle z NBA (będzie grał w lidze hiszpańskiej), ale za nim chyba nikt nie będzie specjalnie tęsknił.

Summer Basketball League. Spotkania ligi letniej to w zasadzie mecze o nic, jednak warto wspomnieć nie tyle niezły wynik 4-2, co znakomite występy Louisa Williamsa, który popisał się średnią aż 22.0 ppg, 5.2 apg i 2.0 spg będąc odpowiednio drugi, pierwszy i trzeci w tych kategoriach ze wszystkich zawodników grających w Rocky Mountain Reuve. Wraz ze Stevenem Smithem (15.7 ppg, 5.7 rpg) został wybrany do Pierwszej Piątki turnieju.

Testy. Sixers testowali Jaya Williamsa próbującego (na razie bezskutecznie) wrócić do NBA po ciężkim wypadku motocyklowym, oraz także innego "połamańca" Dajuana Wagnera. Z tym ostatnim nic jeszcze nie wiadomo, ponieważ jak sam zainteresowany niedawno powiedział, po przejściu testów i treningów... Sixers się do niego nie odzywają.

Plotki. Kolejny odcinek pasjonującej i pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji telenoweli pt. "Sprzedajemy Allena Iversona" mamy już za sobą, ponieważ przed kilkoma tygodniami szefostwo Sixers zdementowało plotki o oddaniu ich gwiazdora. AI krótko był na rynku transferowym, z głośniejszych plotek warto wspomnieć tą o wymianie z Nuggets (wraz z Kylem Korverem za Kenyona Martina i Andre Millera) oraz z Celtics (różne wersje mówiły o wymianie za Pierce'a lub za kilku zawodników zadaniowych na czele z Alem Jeffersonem i Tonym Allenem + 7 wybór w drafcie). Ta druga plotka wydawała się na tyle poważna, że powstał nawet fotomontaż Iversona w stroju Celtics, jednak tym, którzy z powodu pobytu na wakacjach go przegapili, oszczędzimy pokazywania Allena w zielonym uniformie. Żeby nie zzielenieli.

Pozostanie Iversona w Philadelphii to z pewnością dobra wiadomość dla kibiców całej organizacji, ale zła dla fanów jedynie samego koszykarza. Pomimo jego zapewnień o chęci pozostania tutaj przez całą karierę, z pewnością i on zdaje sobie sprawę, że w obecnej sytuacji jest to niemal różnoznaczne z rezygnacją z Mistrzostwa, którego w Sixers nie zobaczymy tak szybko, jeśli w ogóle. Ale lojalność i wierność "na dobre i na złe" to te cechy, które również w nim cenimy, nawet jeśli wygąda to czasami zbyt idealistycznie. A na kolejne odcinki niekończącej się telenoweli o odejściu Allena Iversona z Sixers zapraszamy za rok, za dwa lata, za trzy...

Z innych plotek warto wspomnieć o jedynej transferowej propozycji Billy'ego Kinga, który zaoferował Knicks transfer Chrisa Webbera za Quentina Richardsona i Maurice'a Taylora. GM Kmicks, Isiah Thomas, na codzień mogący z powodzeniem konkurować z Kingiem w ilości beznadziejnych decyzji pogarszajacych sytuację zespołu, nie okazał się aż tak naiwny, jak myślano. By wyrównać salary cap zaproponował dołożenie do pakietu Malika Rose'a i Jerome'a Jamesa i do wymiany (na szczęście) nie wyszło...

 

That's All, Folks! W skrócie, okazało się, że wszystko co konieczne z cytowanej wypowiedzi Kinga to nieudana próba pozbycia się Iversona i Webbera, rezygnacja z Salmonsa i Bradleya, zatrzymanie Greena i Randolpha oraz zatrudnienie trójki obiecujacych, ale niepewnych graczy z draftu. Dlatego mamy uzasadnione podstawy twierdzić, że podczas gdy rywale ze Wschodu wciąż się wzmacniają, a Billy King wciąż znajduje się na liście płac Philadelphii 76ers, jedynie a) heroiczne wysiłki Iversona, b) dalsza poprawa gry Webbera c) mądrzejsze decyzje rotacyjne i taktyczne Cheeksa, mogą nam zapewnić awans do play-offs w nadchodzącym sezonie. Wszystko razem, nie osobno. Współczujemy Wam i sobie samym, chociaż jeszcze jakąś swoją częścią koszykarskiego ducha liczymy na cud podczas tych kilku tygodni pozostałych do rozpoczęcia rozgrywek.

 



15.6 ppg
8.8 rpg
4.7 apg
2.0 spg
1.7 bpg
35.5 mpg




Philadelphia 76ers
Boston Celtics
New York Knicks
New Jersey Nets
Toronto Raptors
16-6
11-10
8-13
8-15
7-16



  
Sixers na transferze M.Speightsa...
   Skorzystali
   Stracili
  

Zobacz wyniki




Copyrights © 2001-12 by
Tomek "Monty" Klimowicz
All Rights Reserved

Działamy: