ARTYKUŁY: PO TEGOROCZNEJ KLĘSCE - KRÓLESTWO ZAGROŻONE MIMO SKRUCHY KRÓLA?
Autor: Monty Wysłane: 17.04.2006

 

Allen Iverson, Andre Iguodala, Kyle Korver, Chris Webber, Samuel Dalemnbert, na ławce rezerwowych Steven Hunter i John Salmons. Mistrzowski skład to nie jest, jednak w słabszej konferencji wschodniej i najsłabszej w NBA dywizji, powinien bez problemów starczyć na awans do play-offs. Tymczasem w walce o Mistrzostwo będą uczestniczyć takie zespoły jak pozbawieni gwiazd Milwaukee Bucks, borykająca się z kontuzjami Indiana Pacers, czy młodzi Chicago Bulls, których urazy również nie szczędzą. Philadelphii 76ers nie ma na tej liście. Z powagi sytuacji zdaje sobie sprawę trener Maurice Cheeks oraz prezydent i generalny menedżer w jednej osobie, Billy King.

Całą winę za obecną sytuację bierze na siebie właśnie Billy King, nazywający to "swoją najbardziej frustrującą sprawą, odkąd zawodowo zajmuje się koszykówką".

Nie wińcie zawodników, trenera, cała odpowiedzialność za ten kryzys spoczywa na moich rękach. Skruszony King przyznaje, że godzinami rozmawiał z terenem Knicks Larrym Brownem, szukając pomysłów jak poprawić sytuację w klubie. Ciekawe, czy rozmawiał tyle też ze swoim obecnym trenerem, Mo Cheeksem. GM wymienia również długą listę swoich grzechów:

Po końcu okresu transferowego spojrzałem w lustro i uświadomiłem sobie, że mogłem wykonać lepszą robotę.

Powinienem dać trenerowi trochę więcej części potrzebnych do tej układanki, żeby jego praca był a prostsza.

King wprost przyznaje bez ogródek: Muszę popracować nad sobą... żebym był zdolny do podejmowania trudniejszych decyzji, niż tylko przedłużanie kontraktów, żebym mógł podpisywać nowych zawodników i dokonywać transferów.

Dosyć szokujące wyznanie jak na menedżera jednej z drużyn należących do NBA, czyli najlepszej koszykarskiej ligi świata. O ile jakiś czas temu można by to przełknąć, dzisiaj już nikt nie ma na to ochoty. Każdy ma dosyć skruchy, obiecująco wyglądających planów na lato, niekończących się obietnic. Awansu nie było bowiem w tym roku, ale nie było go również dwa lata temu, a w zeszłym roku, po honorowym jedynym zwycięstwie w pierwszej rundzie play-offs przeciwko Pistons, filadelfijczycy tez niczego wielkiego nie osiągnęli.

To oznacza trzy stracone lata, to oznacza kolejny zawód dla Allena Iversona, który mimo największej w karierze średniej punktowej, znowu nie zrealizuje swojego największego marzenia. To dobrze czy źle? - pyta ironicznie Iverson spoglądając na swoje niesamowite statystyki. Po chwili odpowiada ze smutna miną: W tym momencie to nie ma znaczenia (...) Jestem bardzo wdzięczny, że mogłem to osiągnąć to w tym roku. To byłem najlepszy ja, ale moja drużyna najlepsza nie była.

Jako zespół kompletnie zawiedliśmy nie awansując do play-offs w tym sezonie. Przyjmuje każdą porażkę ciężko, ale to jest trudniejsze, niż myślałem. Mamy do zrobienia bardzo dużo latem, mam zamiar usiać z generalnym menedżerem jak tylko sezon się skończy. Nie chcemy już być nigdy więcej w sytuacji. To nie jest przyjemne uczucie. - powiedział trener Cheeks pocieszając swojego lidera.

King obiecuje bardzo pracowite lato, Cheeks obiecuje treningi i rozmowy z menedżerem, ale w kulisach NBA i wśród specjalistów już mnożą się plotki, które mogą im to uniemożliwić. O ile posada trenera wydaje się całkowicie bezpieczna, to coraz więcej dziennikarzy pisze, że King nie tylko musi się martwić o przyszłość klubu, ale też o to, czy przyszłość klubu to jego przyszłość.

Coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje tez na to, ze plotki krążące podczas sezonu o odejściu, lub sprzedaniu Allena Iversona, mogą przestać być plotkami, a stać się faktami. Latem wiele drużyn planuje przebudowę, Iverson będzie dla nich łakomym kąskiem. Pomimo wielkiego przywiązania do zespołu z Miasta Braterskiej Miłości, AI zdaje sobie sprawę, że jego szanse na zdobycie tytułu maleją z roku na rok i przy polityce klubu prowadzonej od odejścia Browna, dzisiejsza skrucha i słowa Kinga na pewno nie są wiarygodne. Jestem stary. Mam 30 lat. Ojciec Czas być może jest po mojej stronie, ale to nie ma prawa bytu jeśli chodzi o koszykówkę - mówi AI.

Przyszłość Sixers w takiej sytuacji, kiedy swojego miejsca w drużynie nie mogą być pewni ani GM klubu, ani jej największa gwiazda, to jedna wielka niewiadoma. Ale tak naprawdę niezależnie od zmian personalnych, wyjścia są jedynie dwa:

Jakichkolwiek innych możliwości brak, pytanie tylko nasuwa się samo, czy jeśli Billy King zostanie w Sixers, będzie w stanie tego dokonać? Wprawdzie po ostatnich latach pracy i dzisiejszych wyznaniach jak już wspomnieliśmy jego stanowisko jest zagrożone, ale z jego silną pozycją i posadą prezydenta, nic nie jest przesądzone.

 



15.6 ppg
8.8 rpg
4.7 apg
2.0 spg
1.7 bpg
35.5 mpg




Philadelphia 76ers
Boston Celtics
New York Knicks
New Jersey Nets
Toronto Raptors
16-6
11-10
8-13
8-15
7-16



  
Sixers na transferze M.Speightsa...
   Skorzystali
   Stracili
  

Zobacz wyniki




Copyrights © 2001-12 by
Tomek "Monty" Klimowicz
All Rights Reserved

Działamy: