ARTYKUŁY: CO Z TĄ PHILADELPHIĄ?
Autor: Monty Wysłane: 22.03.2006
22 marca 2006 roku. Do końca sezonu regularnego NBA 2005-06 i rozpoczęcia fazy play-offs pozostało 31 dni. Do końca sezonu Philadelphii 76ers pozostało 16 spotkań, z czego dokładnie polowa z przewagą własnego parkietu. Czy za 31 dni Sixers rozpoczną tegoroczne wakacje? W analizie przed rozpoczęciem tegorocznych rozgrywek stawiałem Sixers na pozycji zwycięzców Dywizji Atlantyckiej, lub chociażby w grupie zespołów z blisko 50 wygranych spotkań.
Nowy, ale jednocześnie znany w Philadelphii trener. Bardziej doświadczony Allen Iverson po swoim najlepszym sezonie w karierze. Zdrowy Chris Webber, zgrany przez ten czas z Iversonem. Bardziej doświadczeni Dalember i Korver. Steven Hunter i Lee Nailon będący z pewnością lepszą siłą podkoszowa z ławki niż Jackson oddany latem do Nets. To wszystko miało sprawić, ze pomimo mizernej ławki rezerwowych, pomimo braku poważniejszych wzmocnień i kontuzji Willie'go Greena, notowania drużyny z Miasta Braterskiej Miłości przynajmniej w samym sezonie, nie wspominajac już o play-offs, miały iść mocno do góry.
Tymczasem na 31 dni przed końcem sezonu Sixers z ujemnym bilansem 31-35 są dopiero ósmą ekipą Wschodu. Na razie nic nie zagraża tej pozycji, ostatniej premiowanej awansem do udziału w walce o tytuł, ale jak długo? Po raz pierwszy w sezonie Sixers mają 4 porażki na minusie, a biorąc pod uwagę 7 przegranych w ostatnich 8 meczach, niezbyt silnych rywali w tym czasie oraz wciąż niepewna sytuację zdrowotną Allena Iversona, sytuacja przedstawia się niewesoło. Na dodatek meczy z Zachodem, z którym osiągnięto bilans 16-14 już nie bedzie, teraz zostały już tylko pojedynki ze wschodnimi drużynami, z którymi bilans wynosi zaledwie 15-21.
Pytania nasuwają się same:
Dlaczego tak się dzieje?
Dlaczego fani Sixers kolejny sezon doświadczają frustracji?
Kiedy to się skończy?
Prawda jest taka, że osobie która na codzień nie ma kontaktu z zawodnikami Sixers, nie zna dokładnej sytuacji w zespole i atmosfery, panującej za zamkniętymi drzwiami szatni, może snuć na ten temat tylko domysły. Te nasuwają się same - polityka transferowa Billy'ego Kinga, a właściwie jej brak, kiedy inne zespoły wzmacniają się. Zagadkowe decyzje i dziwne eksperymenty Maurice'a Cheeksa, o którym można już śmiało powiedzieć, że staje się "godnym" następcą Jima O'Briena. Poszarpana psychika wielu zawodników, sfrustrowanych porażkami, bezsilnością i wreszcie niepewnych swojej roli w drużynie. To wszystko sprawia, ze nawet Allen Iverson, ikona NBA która przez ponad 8 lat potrafiła samodzielnie wygrywać mecze i ciągnąć swój zespół do play-offs, nie może tu wiele zdziałać.
A bez niego, co łatwo zauważyć w ostatnich meczach (0-4) w całym obecnym sezonie (2-4) lub ostatnim dziesięcioleciu (40-64), filadelfijczycy są po prostu słabą drużyną. Polityka zespołu odkąd odszedł z niego nieodżałowany Pat Croce, wydaje się zamykać w zdaniu "wypuśćmy Iversona na 48 minut i niech się dzieje co chce, na pewno wygra ten mecz". Z nim z każdym sezonem Sixers przeżywali progres. Teraz odwrotnie. Może to procentować kolejnymi rekordami AI, życiowymi sezonami, nie zaowocuje już dobrym bilansem czy wyższymi celami, jakimi dla każdego zawodowego sportowca jest zdobycie upragnionego mistrzostwa.
Iverson chyba zdaje sobie z tego sprawę, na co wskazują wypowiedzi przed miesiącem na temat jego roli w drużynie (nie wiem juz co robić, żeby wygrywać, kiedyś to było proste), na co wskazywał przed rokiem prawdopodobny szantaż za sprawą którego ściągnięto Webbera (i od tego czasu nie zrobiono nic więcej) oraz plotki w tym sezonie o transferze "Answera", który podobno sam miał na ten temat sporo myśleć. I słusznie, bo jeśli szybko nie bedzie zmian, za kilkanaście lat Iverson na emeryturze nie będzie miał pierścienia w kolekcji swojej biżuterii, a przyszli kibice nie znający warunków w jakich grał w Sixers będą go uwali nie za wybitnego gracza, ale jednego z wielu zawodników błyszczących indywidualnie, ale nie umiejacych zdobyć z drużyną najważniejszego trofeum.
O polityce bezczynności zarządu Sixers, nieudanych transferach, zmarnowanych szansach i oddanych talentach z pewnością można napisać książkę. Na razie sobie darujemy.
Nie skupimy się też na bardziej bieżącym temacie, czyli o przewidywaniach na ostatni miesiąc rozgrywek i szansach Sixers na kolejno: utrzymanie pozycji w play-offs, powrotu do dodatniego bilansu i wywalczenie miejsca przynajmniej szóstego, co zapewniłoby unikniecie starcia w pierwszej rudzie z Pistons lub Heat, a co za tym idzie, szanse na przejście rundę dalej. Zostało 16 spotkań i można już na to tracić nadzieję, na dodatek Sixers sa tak nieprzewidywalna drużyną, że nie wiadomo, czego spodziewać się w kolejnych tygodniach. A w tym przypadku dodatkowo trzeba już liczyć na potknięcia rywali, zwłaszcza Nets czy Bucks.
Możemy natomiast spróbować znaleźć cztery najważniejsze przyczyny, z powodu których musimy teraz podejmować ten problem, a nie myśleć o 50 wygranych Sixers w rozgrykach, o czym pisałem przed sezonem.
Nieustające zmiany podstawowej piątki
Nie zmienia się mistrzowskiego składu, to podstawowa zasada w NBA. Drużyny które jednak o mistrzostwie na razie nie maja co marzyć, powinni eksperymentować z różnymi ustawieniami, wprowadzajac do wyjściowych piątek różnych graczy oraz próbować różnych ustawień. W pewnym momencie czas na eksperymenty, nawet kiedy ma się problemy ze składem, mija. Na pewno marzec to czas, który warto sobie zarezerowac z myśla o walce o play-offs, a nie kolejncyh próbach zmiany skladu. O tym najwyraźniej nie wiedza w Philadelphii. W poprzednim sezonie pierwsze piątki zmieniały się niemalże co kilka meczów, w tym mamy powtórkę z rozrywki, a końca takich ryzykownych działań nie widać.
Dalembert, Webber, Korver, Iguodala, Iverson (10-12)
Dalembert, Hunter, Korver, Iguodala, Iverson (7-6)
Dalembert, Webber, Salmons, Iguodala, Iverson (5-5)
Dalembert, Randolph, Salmons, Iguodala, Iverson (0-1)
Dalembert, Webber, Iguodala, Salmons, Ollie (2-2)
Dalembert, Webber, Iguodala, Iverson, Ollie (2-1)
Hunter, Webber, Iguodala, Iverson, Ollie (3-3)
Hunter, Bradley, Iguodala, Iverson, Ollie (1-0)
Hunter, Webber, Korver, Iguodala, Iverson (1-1)
Hunter, Webber, Korver, Iguodala, Salmons (0-4)
Jak widać Maurice Cheeks w sezonie 2005-06 zmieniał skład pierwszej piątku już 10 razy (!) i żadne z ustawień nie przyniosło dotychczas rezultatu. Kevin Ollie w jednym meczu w wyjściowym składzie, w drugim grający 2 minuty? John Salmons jako starter, w następnym meczu wzmocnienie z rezerw? Korver przesunięty na ławkę, przyzwyczajający się miesiąc, później wreszcie znowu w formie, aby zostać przesuniętym z powrotem do pierwszej piątki i ponownie ją stracić? Fanów Sixers juz nic nie zdziwi. Czy nowych starerów zobaczymy także w play-offs?
Afera ze Stevenem Hunterem i... ???

Steven Hunter sprowadzony z Suns miał być zastępcą Marca Jackona. Nie na takie wzmocnienie kibice liczyli, jednak nikt nie miał wątpliwości, ze będzie przydaty pod koszem a jego umiejętnościi obronne są lepsze, niz Jacksona. Koszykarz potwierdził to w pierwszych tygodniach rozgrywek, kiedy pod nieobecność kontuzjowanego Dalemberta jako starter zdobywał niecałe 8 punktow 5 zbiórek i 1.5 bloku w 25 minut gry. W nagrodę po powrocie Dalemberta został... zawodnikiem głębokich rezerw, co zaowocowało średnio zaledwie 11 minutami gry i spadkiem średnich o blisko 300%. W lutym Sixers uznali Huntera za nieprzydatnego i wysłali do Hornets. Lekarze NOH nie uznali jednak testów medycznych Huntera, stwierdzili, ze klub został oszukany i koszykarz nie jest w stanie grać. Hunter wrócił więc do Sixers, gdzie wcześniej niepotrzebny, teraz niemalże od razu wskoczył do wyjściowego składu, by (pamiętajmy o opinii medyków z Hornets) zdobywać 10 punktów (77% z gry!), 6 zbiórek i blisko 2 bloki w 25 minut gry! O ile można dzisiaj dziękować Hornets, to my wolimy się zastanowić jakie mądre decyzje podejmują gracze Sixers? Jak takie roszady wpłyną na psychikę Huntera, kiedy znowu wyląduje na ławce. Jak wpływają na Dalemberta, o czym w kolejnym punkcie, oraz czy przypadkiem podobna sytuacja nie była z Lee Nailonem. Ten z kolei po rozegraniu życiowego sezonu w Horners (ponad 14 punktów i 4 zbiórki w meczu) w Sixers miał udane występy przedsezonowe i kilka meczy w listopadzie. Nagle przestał grać z niejasnych do dzisiaj powodów, w tym czasie zdołał popaść w konflikt z prawem i Sixers łatwo i tym razem udanie pozbyli się go. A jeśliby grał, czy byłby drugim Hunterem? Bo talent ma z pewnością nie mniejszy.
Samuel Dalembert i jego minuty
Obiecujący center Sixers, który latem podpisał 6 letni kontrakt wart aż 60 milionów dolarów, zdobywa w marcu 3 punkty, 3 zbiórki i niecały blok w meczu. Dziwne, prawda? Zacznijmy od początku. Dalembert miał mniej lub bardziej udane mecze, z pewnością kłopoty z faulami w pierwszej części sezonu, jednak był bardzo ważną siłą Sixers pod koszem. Jeszcze styczniu zdobywał średnio ponad 10 punktów i 10 zbiórek. Pod koniec lutego zmuszony do pauzowania przez kontuzję przez 3 mecze, legitymował sie średnimi 8.5 punktu, 9.9 zbiórki oraz (najwięcej w NBA) 3.3 bloku. Po wyleczeniu urazu Dalembert zaczął marzec niespodziewanie od gry z ławki po około 20 minut, czyli prawie 10 mniej niż wynosiła jego średnia. Po kilku spotkaniach powiedział, że chciałby wrócić do pierwszej piątki, nic już mu nie dolega i nie rozumie obecnej sytuacji. Po prostu wracając po kontuzji ostatnią rzeczą jakiej się spodziewasz będzie to, że nie bedziesz mógł grać - podkreślił. My też nie rozumiemy, bo od tego czasu Dalembert gra ciągle jako rezerwowy, miał już 3 spotkania poniżej 10 minut co zaowocowało wspomnianymi na początku średnimi marca. Średnie sezonu spadły mu do prawie 8 punktów i niecałych 9 zbiórek, na liście najlepiej blikujących zawodników również nie jest już liderem. Ponownie warto spytać o stan psychiki takiego zawodnika, którego grę w wyjściowym składzie przekreśliło pauzowanie przez 3 mecze. Warto spytac ajk to wpływa na wiarę w siebie i chęć gry oraz wygrywania. Dodajmy tylko, że Dalembert wyszedł z ławki w 10 ostatnich meczach, w których Sixers zanotowali bilans 3-7. W całym sezonie bez Dalemberta wynosi on 11-14.
Zbyt duże wykorzystywanie Iversona i Webbera
Nie od dzisiaj wiadomo, że kiedy na parkiecie jest Allen Iverson, lepiej gra się skrzydłowym czy centrom Sixers (Webber, Korver, wcześniej Robinson czy Van Horn), natomiast wiele gorzej wypadają inni obrońcy. John Salmons czy w ubiegłym sezonie Willie Green rozgrywali najlepsze mecze pod nieobecność AI, z nim nie potrafili odnaleźć się na boisku. Allen Iverson ma już 30 lat, tymczasem gra po 43 minuty w meczu. Zabranie mu kilku minut na korzyść Salmonsa, Greena kiedy wróci czy nawet Williamsa we wcześnie rozstrzygniętych meczach na pewno by pomogło zarówno drużynie jak i Iversonowi.
Podobnie sytuacja ma się z Chrisem Webebrem, który mimo swoich 33 lat gra aż 38 minut, najwięcej od sezonu 2002-03. Tyle tylko, że ma skuteczność zaledwie (jak na skrzydłowego) 42% z gry, a coraz więcej jego meczy kończy się z 33% lub nawet niższą skutecznością. Może to świadczyć, że zmęczony i wyeksploatowany Webber nie ma już sil na kocówki meczy, świadczą o tym jjego pudła w czwartych kwartach i widoczny spadek formy w finałowych minutach spotkań.
Już dzisiaj do gry ma powrócić Allen Iverson. Przed Sixers trudne zadanie powrotu do dodatniego bilansu i walki i jak najlepszą pozycje przed play-offs. Jednak nie tylko filadelfijczycy postawili sobie ten cel, więc jak mówi Kevin Ollie Potrzebujemy go, ale i tak będzie ciężko. Webber dodaje: Potrzebujemy go bardziej niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić. Nie można mu odmówić racji, trzeba jednak się zastanowić, co zrobić, żeby z Iversonem zacząć więcej wygrywać i żeby w następnym sezonie grać na poziomie, jaki powinien reprezentować zespół m.in. z ikoną NBA, jednym z najlepszych podających wśród skrzydłowych, jednym z najlepszych obrońców w lidze, specjalistą od obrony i obiecującym młodym centrem w składzie. Pomijając wszystkie braki Sixers, jest to zespół którego z pewnościa stać wiecej niż bilans 31-35 w kwietniu, gorszy niż rok temu. Ale teraz Sixers zmierzają do nikąd...
15.6 ppg |
8.8 rpg |
4.7 apg |
2.0 spg |
1.7 bpg |
35.5 mpg |
Philadelphia 76ers Boston Celtics New York Knicks New Jersey Nets Toronto Raptors |
16-6 11-10 8-13 8-15 7-16 |
|
Skorzystali Stracili | |
|
| |