ARTYKUŁY: PRZEGLĄD PHILADELPHII 76ERS PRZED SEZONEM 2005/06
Autor: Monty Wysłane: 30.10.2005

 

Skład Sixers:

Przyszli: Steven Hunter, Lee Nailon, Shavlik Randolph, Deng Gai (wolni agenci), Louis Williams (draft)
Odeszli: Aaron McKie (klauzula o amnestii), Marc Jackson (wymiana), Rodney Rogers, Josh Davis, Matt Barnes (nie przedłużono kontraktów)

Przewidywana pierwsza piątka:

Zawodnicy rezerwowi: Lee Nailon, Steven Hunter, John Salmons, Louis Williams, Kevin Ollie, Michael Bradley, Shavlik Randolph, Deng Gai, James Thomas

Status nieznany: Jamal Mashburn (zapowiada zakończenie kariery w drugiej części sezonu, Sixers dostaną ok. 80% odszkodowania), Willie Green (kontuzjowany, nie przeszedł testów, być może podpisze umowę na wiosnę jeśli w Sixers zwolni się miejsce w składzie)

Analiza i ocena zmian w okresie letnim:

Sixers jak co roku przystępują do nowego sezonu z wielkimi nadziejami. Ponownie także z nowym trenerem, Maurice Cheeksem, który pamięta czasy awansu do Finałów NBA 2001, kiedy to był asystentem trenera Browna i zyskał uznanie zawodników, zwłaszcza Iversona, który od odejścia Larry'ego Browna zabiegał o jego pozyskanie. Cheeks zastępujący nieudolnego Jima O'Briena przy braku większych transferów może być największym wzmocnieniem zespołu. Drugi kluczowy ruch Billy'ego Kinga być może miał miejsce paradoksalnie w trakcie ubiegłorocznych rozgrywek, kiedy do Sixers przywitał Chris Webber. Z powodu konfliktu z O'Brienem, problemów zdrowotnych i zupełnie innego stylu gry niż w Kings, C-Webb nie licząc PO spisywał sie słabo. Teraz zaczyna wszystko od nowa i jeśli dogada się z Cheeksem, może być równorzędnym partnerem Iversona w ataku.

Niedługo po zakończeniu zeszłych rozgrywek Sixers bez wahania sprzedali Marca Jackosna, który był świetnym uzupełnieniem pod koszem Samuela Dalemberta. W jego miejsce przybył jednak Steven Hunter, mogący także grać na pozycjach PF/C. Hunter nie miał jeszcze statystyk porównywalnych do Jacksona, nie jest też tak uzdolniony w ataku. Jednak jest to zawodnik młody, bardziej perspektywiczny i przede wszystkim dużo lepszy w obronie, a w niej Sixers w sezonie 2004/05 kuleli. Dlatego też zmiana ta wychodzi na zero. Jest jeszcze Michael Bradley, który podobno wykazał się na treningach i trener Cheeks chce go uczynić pierwszym zmiennikiem w razie kontuzji Dalemberta i Huntera.

Oprócz tego podpisano FA Shavlika Randolpha i Denga Gaia. Obaj jeszcze w NBA nie zaistnieli, pierwszy z powodu kontuzji nawet nie zaprezentował się w meczach przedsezonowych. Zyskali jednak uznanie Cheeksa, Gai za umiejętnoś blokowania wielu rzutów, Randolph za dobrą grę w trumnie. Nie należy po nich niczego oczekiwać, ale jako zmiennicy na kilka minut mogą być przydatni. Mogą być też kompletnymi niewypałami. W drafcie z numerem 45 do Sixers powędrował Louis Williams. Ten 18-letni rozgrywający prosto ze szkoły średniej, stylem gry porównywany jest do Allena Iversona. Przed nim jeszcze jednak wiele nauki i zdobywania doświadczenia, nawet jeśli kiedys okaże się kradzieżą draftu, jak zapowiada King, to na pewno nie będzie to w nadchodzącym czy następnym sezonie, dlatego nie można go uznać za żadne wzmocnienie.

I tym sposobem doszliśmy do Lee Nailona, utalentowanego skrzydłowego który jako jedyny jest ważnym dodatkiem do składu. Nailon twierdzi, że jest już sfrustrowany ciągłymi przeprowadzkami (trzy kluby w sezonie 2003/04, w zeszłym w barwach Hornets rozegrał życiowy sezon, ale został odesłany) i ma dodatkową motywację, by wpasować się w grę 76ers i zostać tu na dłużej. Jego umiejętności strzeleckie na pewno się przydadzą, nie należy też wykluczać, że Nailon z czasem może zastąpić Korvera w pierwszej piątce, lub na równo dzielić się czasem.

Poza Cheeksem i Nailonem innych ważnych wzmocnień Sixers niestety nie przeprowadzili, stąd niezbyt szeroka ławka i po odesłaniu z kwitkiem Aarona McKie (Lakers) oraz kontuzji Willie'go Greena, problemy ze zmiennikami na pozycje 1-2. Odejście podstarzałego Rogersa, przeciętnego Davisa czy Barnesa to żadna strata. A niestety inne zespoły w przeciwieństwie do Sixers, w okresie transferowym nie próżnowały. Dlatego być może martwi bardziej nie brak większych wzmocnień w Philly, ale liczne wzmocnienia w obozach bezpośrednich rywali, czyli Nets i Celtics...

Szanse Sixers w sezonie 2005-06

Myślę, że mamy wiele talentów. I myślę, że mieszanka w postaci mnie i Chrisa z kilkoma młodymi, utalentowanymi zawodnikami, będzie naszą siłą (...) Jeśli rozpoczynając sezon nie byłbym przekonany o zdobyciu Mistrzostwa, nie miałbym żadnego powodu, aby wiązać moje sznurowadła (...) z tą grupą chłopaków których mamy teraz naprawdę uważam, że możemy to osiągnąć i liczyć się w walce o tytuł - powiedział Allen Iverson jak zwykle wierzący, że to właśnie w tym nadchodzącym sezonie zdobędzie upragniony tytuł. Eksperci są jednak mniej entuzjastyczni i to New Jersey Nets uważają za zdecydowanego faworyta do wygrania Dywizji Atlantckiej, a Sixers stawiają na drugim miejscu i w granicach 7-8 miejsca na cały Wschodzie. My jednak będziemy optymistycznie nastawieni, nie tylko jako fani Iversona i Sixers.

W zeszłym roku Sixers dzięki wyśmienitej grze AI zdołali awansować do PO, bliscy byli nawet miejsca szóstego. W tym roku na ich korzyść jest ponownie dobra forma lidera, trzeba pamiętać że to przecież "Odpowiedź" na głosy niedowiarków, czterokrotny król strzelców i MVP, który może sam mistrzostwa nie zdobędzie, ale sam mecze umie wygrywać i doprowadzić swój zespół do Play-offs. Do tego zmobilizowany i chetny do wyzwań Webber, który jak twierdzi latem ćwiczył i jest w pełni sił. O rok starszy Kyle Korver i Samuel Dalembert, oraz będący przed swoim drugim sezonem, utalentowany i wszechstronny Andre Iguodala. Dalembert i Iguodala powszechnie wśród ekspertów budzą duże nadzieje. Iguodala przez wielu analizatorów uważany jest za przyszłego gracza All-Sar i być może jednego z przyszłych najlepszych defensorów w NBA, Dalembertowi w tym roku wróży się duży progres. Dlatego z taką pierwszą piątką, połączenia doświadczenia i młodości oraz z uzdolnionym i lubianym trenerem, Sixers mogą wygrać Dywizję i być czarnym koniem rozgrywek. Problemem jest bez wątpienia krótka ławka, jedna z gorszych w NBA. Poza Hunterem, Nailonem ewentualnie Salmonsem i Grenem, którego jeśli w ogóle Sixers zatrzymają, to wróci dopiero na wiosnę, nie ma na niej nikogo wartościowego. W przypadku kontuzji Iversona nie ma go kim zastąpić na pozycji rozgrywajacego, chyba że nagle obudzą się i rozegrają dobre sezony Salmons czy Ollie (sic!).

I to właśnie do problemu kontuzji można sprowadzić wszytskie przewidywania dotyczące całego sezonu 2005-06 i bilansu, jaki osiągnie Philadelphia 76ers. Jeśli Iverson i Webber będą zdrowi, to można spokojnie wierzyć w wygranie Dywizji i niespodziankę w PO. Jeśli oboje będą mieli problemy zdrowotne, zostaje loteria do przyszłego draftu. Jeśli mimo zapewnień Webbera o powrocie do formy, jego kolana znowu będą sprawiać problemy i na polu bitwy zostanie sam Iverson, to mamy powtórkę z poprzedniego roku, czyli 7-8 miejsce i pierwsza runda PO. A wtedy można tylko kibicować naszym ulubieńcom w kolejnych meczach, bo kończąc także cytatem Iversona: Koszykówka powinna sprawiać przyjemność. Wiemy, że to nasza praca, która przynosi nam miliony dolarów, ale gramy zanim dostaniemy cokolwiek z tego wszystkiego, dlatego to jest dla nas zabawa.

Podsumowanie meczy przedsezonowych

W tegorocznym "Preseason" Sixers osiągnęli nienajgorszy bilans 3-5. W meczu otwarcia przegrali z Rockets 91-95, ale trzy kolejne mecze to pewna wygrana ze Spurs 100-88, minimalne zwycięstwo z Cavs 100-98 i za sprawą zaskakujących 30 punktów Salmonsa zwycięstwo nad Knicks 114-99. W ostatnich czterech spotkaniach nie grał już Iverson i mimo powrotu Webbera na końcówkę okresu przedsezonowego, Sixers ulegli kolejno Cavaliers 102-106, Nets 91-93, Knicks 71-80 oraz minimalnie Spurs 98-101, którzy jak na mistrzów NBA spisywali się bardzo słabo Ale trzeba pamiętać, że to tylko mecze sprawdzające mniej znanych zawodników i przygotowujące do sezonu.

W meczach przedsezonowych najlepiej wypadł Allen Iverson, który pod tym względem był najlepszym strzelcem NBA (29.0 ppg, 4.5 apg, 1.7 spg), ale martwić może jego bardzo duża liczba oddawanych rzutów, zwłaszcza jak na "Preseason", oraz mniej niż zapowiadano asyst. Na pocieszenie znakomita skuteczność 50.6% w 4 spotkaniach. Chris Webber (16.5 ppg, 10.0 rpg, 3.0 spg) zajął pozycję drugiego strzelca, ale wrócił tylko na dwa ostatnie mecze. Mimo to dało sie zauważyć jego dobrą grę pod tablicami i wreszcie trochę więcej, ale jednak więcej zagrywek w strefie podkoszowej, niż na obwodzie. Niestety rzucał z 33% skutecznością z gry. Rewelacją Sixers był bez wątpienia John Salmons (15.5 ppg, 3.1 rpg, 3.9 spg), który dwukrotnie był nawet najlepszym strzelcem zespołu. Niestety niczego to nie wróży, ponieważ Salmons także w ostatnich latach błyszczał latem, a podczas sezonu regularnego znikał. Czwarty strzelec to znowu wszechstronny Andre Iguodala (12.1 ppg, 5.4 rpg, 4.1 apg, 2.5 spg), który wreszcie przestał bać się oddawania większej ilości rzutów, ale nie zawsze szło to z dobrą skutecznością. Kyle Korver (11.4 ppg, 4.9 rpg, 3.0 apg) świetnie zaczął grając wszechstronnie i zdobywając w pierwszych 5 spotkaniach średnio ponad 14 punktów przy blisko 60% skuteczności za trzy, niestety w 3 ostatnich meczach "popisał się" 5 trafieniami na 23 próby za trzy, a przeciwko Knicks i Spurs nie przekroczył nawet 10 punktów. Odwrotnie szósty strzelec Sixers Lee Nailon (9.1 ppg, 3.6 rpg), początkowo mało widoczny, a w ostatnim meczu zaliczył z ławki 24 punkty i 8 zbiórek. Dobrze wypadł też Steven Hunter (9.0 ppg, 5.3 rpg), a za nim Kevin Ollie (8.0 ppg, 3.2 apg, 2.4 spg), głównie w pierwszych udowodnił, że umie nie tylko bronić, ale i rozgrywać.

Samuel Dalembert (5.5 ppg, 3.5 rpg) zagrał tylko przeciwko Knicks i zdobył bardzo dobre 9 punktów, 6 zbiórek, 2 bloki w 20 minut, ale w kolejnym spotkaniu odnowiła mu się kontuzja i po 2 minutach zszedł z parkietu. Problemy z kontuzjami miał także Michael Bradley (3.5 ppg, 4.0 rpg), który zagrał tylko w 2 meczach. Z innych zawodników nikt się specjalnie nie wyróżnił, cieszyć może tylko gra obronna Denga Gaia, blokującego średnio przez 15 minut 1.7 piłki.


Sezon 2005-06 dla kibiców

W nadchodzącym sezonie już po raz 3 ligę NBA pokazywała będzie stacja Canal+Sport. Już 11 listopada zobaczyć będziemy mogli pojedynek Sixers z Lakers. Ci, którzy nie posiadają C+ lub nie odbierają innych zagranicznych stacji, będą się musieli zadowolić meczami ściąganymi z sieci torrent, linki do spotkań jak przed rokiem będziecie mogli znaleźć na forum Sixers w specjalnym temacie. Można też spróbować podsłuchać relacje ze spotkań w "610WIP Sports Radio", które znajduje się pod adresem http://www.610wip.com/

 



15.6 ppg
8.8 rpg
4.7 apg
2.0 spg
1.7 bpg
35.5 mpg




Philadelphia 76ers
Boston Celtics
New York Knicks
New Jersey Nets
Toronto Raptors
16-6
11-10
8-13
8-15
7-16



  
Sixers na transferze M.Speightsa...
   Skorzystali
   Stracili
  

Zobacz wyniki




Copyrights © 2001-12 by
Tomek "Monty" Klimowicz
All Rights Reserved

Działamy: