ARTYKUŁY: WŁADZE NBA WALCZĄ Z...?
Autor: Monty Wysłane: 6.10.2005

 

Co roku władze NBA wprowadzają większe lub mniejsze zmiany, aby uatrakcyjnić grę lub zmienić wizerunek ligi. Jedną ze zmian na jakie zdecydował się komisarz David Stern, to bardziej restrykcyjne wymagania dotyczące ubioru koszykarzy na po-meczowych konferencjach prasowych, oficjalnych wystąpieniach, podczas lotów na spotkania do innych hal i na spotkaniach z kibicami. W skrócie wygląda to tak, że wszyscy gracze zostali oficjalnie zobligowani do wkładania na te okazje garniturów. Aby zmiany nie były zbyt kontrowersyjne, lub raczej konserwatywne, dozwolono również ubiór bardziej sportowy, w postaci jeansów i marynarki lub koszuli z kołnierzykiem.

Już za niespełna miesiąc będzie można się przekonać, czy powyższe zasady są przestrzegane i jeśli nie, to czy władze NBA będą wyciągać z tego konsekwencje wobec "niesfornych" zawodników. A biorąc pod uwagę fakt, że dzisiejsza liga jest kojarzona głównie z kulturą hip-hopową, szerokimi spodniami, podkoszulkami, tatuażami i coraz to bardziej fantazyjnymi fryzurami, takich będzie z pewnością wielu.

Można zauważyć, że ostatnimi czasy David Stern wprowadza coraz to nowsze przepisy mające uatrakcyjnić grę i wpłynąć na lepszy wizerunek ligi, ale niekiedy obraca się to przeciwko niemu i prowadzi do konfliktów. Tak było przy okazji wprowadzania obrony strefowej w NBA, która ostatecznie przyjęła się, ale niektórzy trenerzy ciagle są jej przeciwnikami. Tak było rok temu kiedy zaostrzono zasady gry w obronie, by częściej odgwizdywano faule. Zaowocowało to powiększeniem średniej punktowej zdobywanej przez drużyny, ale głównie za sprawą faktu, że częściej oddawano rzuty wolne, a nie rzuty z gry. Pamiętamy jeszcze czasy, kiedy karano koszykarzy za zbyt długie spodenki wkładane na mecze (chociażby Iverson czy klub Lakers dla którego uszyto za duże stroje), czy sędziów zwracających uwagę zawodnikom, by wkładali swoją koszulkę w spodnie. Wydawało się, że mamy to już za sobą, tymczasem wygląda na to, że nagle NBA poszła w drugim kierunku.

Z pewnością tego typu problemy budzą kontrowersje i są kwestią indywidualnych poglądów każdego z nas, są kwestiami mody czy schludności. Skoro normalni pracownicy przychodzą do biur w garniturach, to dlaczego gwiazdy NBA na oficjalnych konferencjach i uroczystościach nie mieliby brać z nich przykładu? Po pierwsze: bo to sportowcy i to nie leży w ich naturze. Po drugie - i tu trafiamy do sedna - dla wielu sportowców hip-hoip to nie moda, tylko zwyczajnie ich kultura, styl i sposób życia. Nic dziwnego, skoro spora cześć koszykarzy wywodzi się z biednych murzyńskich dzielnic, dorastała na ulicy, czasami nawet sama ma styczność z przemysłem muzycznym. Jedni, jak Michael Jordan, wybierają garnitury, inni luźne sportowe ubrania czy dresy i z takim stylem są kojarzeni. Bo to są właśnie oni, indywidualności wychowani w ten sposób.

I doszliśmy do najważniejszego punktu. Czy widzieliście kiedyś Allena Iversona w garniturze? Owszem, podczas draftu do NBA, kiedy był taki wymóg. I w sądzie, z którym AI ma z pewnością fatalne wspomnienia i z którym tego typu ubiór mu się kojarzy. Dlatego czy AI będzie zakładał garnitury, albo chociaż marynarkę i jeansy po każdym meczu na spotkanie z dziennikarzami?. Mało prawdopodobne, chociaż biorąc pod uwagę to, jak dojrzał podczas tych 10 lat w NBA, jest to możliwe. Ale czy będzie z tego zadowolony, czy będzie czuł się z tym dobrze, nie straci swojej tożsamości? Wygląda na to, ze o tym nie pomyślały władze NBA. Można nie lubić hip hopu, można nie lubić tego stylu ubierania się i stylu życia, ale władze NBA go po prostu nie rozumieją. I chyba to właśnie chciał przekazać Allen Iverson w rozmowie z dziennikarzami, inspirując mnie do napisania tego felietonu.

Patrzę w przeszłość na błędy, jakie zrobiłem. Patrzę w przeszłość i wiem, że wtedy byłem młody, po prostu nie miałem wystarczającej wiedzy. Wiele razy buntowałem się przeciwko czemuś, chociaż nie wiedziałem wszystkiego, to myślałem, że wiem najlepiej. Każdego dnia modlę się o to, bym był lepszą osobą, lepszym koszykarzem. Ale to, czego nie zmienię, to moja agresywność na parkiecie. I kiedy czuję, że idę w dobrym kierunku, że robię cos dobrze, to będę to robił dalej. Nigdy nie zmieniłem swojego stylu ubierania, chociaż było wielu, którzy tego chcieli. Czuje, że w tym ubraniu jestem właśnie ja. Ubieram się tak, by było mi wygodnie. Dlatego będę miał z tym problem. To nie jest sprawiedliwe.

Tylko z tego powodu, że ubierzesz człowieka w garnitur, nie zrobisz z niego kogoś dobrego. To jest zły przekaz dla dzieci. Czy jeśli idziesz do szkoły, na studia i nie masz garnituru, czy to znaczy, że nauczyciel ma ciebie za złe dziecko? Nigdy nie nosiłem w codziennych sytuacjach garnituru. Właśnie wróciłem z Japonii, gdzie widziałem tysiące dzieci, wszystkie ubrane tak jak ja, od największego, do najmniejszego. Dlatego to nie jest w porządku. I to jest coś, z czym będę walczył. Obiecuję, że nie będę próbował niszczyć nikogo kto próbuje mnie zmusić do przestrzegania tej zasady, ale to jest naprawdę złe.

 



15.6 ppg
8.8 rpg
4.7 apg
2.0 spg
1.7 bpg
35.5 mpg




Philadelphia 76ers
Boston Celtics
New York Knicks
New Jersey Nets
Toronto Raptors
16-6
11-10
8-13
8-15
7-16



  
Sixers na transferze M.Speightsa...
   Skorzystali
   Stracili
  

Zobacz wyniki




Copyrights © 2001-12 by
Tomek "Monty" Klimowicz
All Rights Reserved

Działamy: