ARTYKUŁY: PRZED WSPINACZKĄ NA SZCZYT, CZY TEŻ SPADKIEM W PRZEPAŚĆ?
Autor: Paweł Banachowicz Wysłane: 10.03.2005
Zamiast odpoczywać podczas 2 dniowej przerwy pomiędzy serią 6 meczy (3-3) w
8 dni, a spotkaniem z Charlotte zespół musiał zmierzyć się z krytyką po
wysokiej przegranej z Golden State. Jim O’Brien naciskany niemiłosiernie
przez media i kibiców znajduje się o włos od zwolnienia. Może stać się
ono całkowicie realnym, jeśli Jim nie podoła pokonaniu debiutującego w NBA
zespołu z Charlotte. Chris Webber natomiast może już tylko doczyszczać
sobie uszy, aby nie słyszeć wszędzie buczenia, które prześladuje go od 8
marca. W siedmiu spotkaniach rzuca już średnio jedynie 14.4 ppg., zbiera 8,
a podaje 2.7 piłek. Co jednak gorsze liczby te, z meczu na mecz wciąż
zmierzają jednostajnie dół. Obaj muszą podjąć jakieś kroki, aby nie
pogrążyć siebie i zespołu w zatraceniu szans na Play-Off’y które
zaczęło się od chaotycznego spotkania z Atlantą.
Na pytanie, jak i czy w ogóle jest możliwa jakaś poprawa, trener Sixers
odpowiada, że kluczowy ma być przyszły tydzień, w którym to wreszcie będzie
czas, aby wspólnie móc skupić się na treningach. Do następnego piątku,
po meczu z Charlotte, Philadelphia gra tylko 2 spotkania. Zespół który
nadal potrafi zdobywać punkty, cierpi na chroniczną zapaść w grze
obronnej, wymagającej jakiejś gruntownej renowacji. 76ers są na 24 miejscu
w NBA w ilości traconych punktów (100 ppg.), a na 18 pod względem skuteczności
drużyny przeciwnej (44.8 %). Biorąc pod uwagę czas od przerwy All-Star
Weekend wskaźniki te jeszcze idą w górę. O'Brien starał się do tej pory
nie zmieniać taktyki Philadelphii, która to, poza ostatnimi 10 dniami była
dość jednolita. Nie była też ustalana pod konkretną drużynę, z jaką
grano, a raz, z góry na cały sezon. Defensywa na przykład, opierała się
na szczególnie zmasowanej obronie rejonu boiska dookoła trumny. Jednak po
przyjściu Webber’a i innych przetasowaniach pod koszem sytuacja
taktyczna potrzebuje, co najmniej rewizji. Jim sam przyznaje, że Z naszym
obecnym składem, nie zawsze mamy atletycznych zawodników, którzy mogą
skutecznie kryć przy tej taktyce. Dlatego też nasz trener ogłosił, że
wprowadza poprawki mające pomóc indywidualnie graczom którym brakuje
dynamiki w grze. Jak dotąd nie mieliśmy okazji wszystkiego na spokojnie
przećwiczyć. Trening oczywiście nie uczyni nikogo szybszym, ale pozwoli
ustawić zagrania tak, żeby dla wszystkich były łatwiejsze i bardziej
zrozumiałe. W tej chwili przecież staramy się nauczyć 4 chłopaków
systemu, o którym nie mają zielonego pojęcia. Następnie dodał też,
że Nie możemy przecież wciąż pozwalać aby braki kondycyjne kosztowały
nas oddawanie czystych pozycji do rzutu przeciwnikowi.
Także w ataku zrezygnowano z gry średnio wysuniętym pick-and-roll’em,
będącym jednym z podstawowych zagrań zespołu. Okazało się, że w takim
składzie staje się ono nieskuteczne.Jeśli mamy przeprowadzić jakieś
zmiany. stwierdził O’Brien To jedną rzeczą jest to, że
powiem i wytłumaczę, wszystkim, co i jak robimy, a zupełnie inną kwestia
praktyczne wdrożenie. Które wymaga ćwiczeń i powtórzeń na boisku. Nic się
przecież samo nie stanie. Program "przestawiania wykolejonej drużyny" na właściwy tor rozpoczął się od dzisiejszego całodziennego treningu
zagrań, a kontynuowany będzie jutrzejszym porannym szkoleniem rzutowym i
innymi zajęciami, które odbywać się będą, co najmniej do przyszłego
weekendu.
Zastanawiające
jest, czy nasz trener zmieni na stałe niekonsekwencję, z jaką traktował,
dynamicznego obrońcę Willie'go Green'a który w ostatniej kwarcie
przegranego meczu z Miami trafił 11 pkt. Tego samego zresztą który na początku
sezonu planowany był nawet do występów w pierwszej piątce, a przez długą
część sezonu "wyrabiał ogony". Miejmy nadzieję, że ogólnie
kwestia minut zostanie wreszcie ustabilizowana i zawodnicy nie będą się już
więcej miotali między meczami w których grają ich po 3 i po 25.
Wypowiedź komentatorów w meczu
BUCKS-76ERS, 65-80, III kwarta, FSN:
- Allen Iverson ma już dokładnie 40 pkt.
- Czyli połowę zdobyczy drużyny.
- 40 dla niego, 40 dla reszty chłopaków.
- Przynajmniej dzieli się ... po równo ..
- .. 50 na 50.
Odnośnie zaś boiskowego [nie]zgrania Iverson’a i Webber’a, to
zachowują się Oni, niczym niedawno rozwiedziona para małżeńska, którą
zmuszono, żeby przyszła na rodzinną kolację. Mimo że, w tym samym czasie
przebywają na boisku to wcale nie są na nim razem, ale wręcz osobno. Nie
widać żartów, pogaduszek i ... dobrej gry. Tylko z rzadka siadając obok
siebie w przerwach meczu ustalą który będzie po której stronie boiska.
Resztę czasu spędzają zupełnie bez żadnego kontaktu.
Mając w pamięci dotychczasową karierę Webber'a i to, czego dokonał, mimo
kontuzji w tym sezonie dla Kings, wciąż trudno jest mi uwierzyć, że
uczestnik tylu meczów All-Star i tylu punktów, nagle nie pamięta jak gra się
w koszykówkę. Nie, nie daję wiary, że kiedykolwiek przeistoczy się w
podstarzałego Derrick’a Coleman’a. Nigdy, choćby w statystykach
widniały same zera.
15.6 ppg |
8.8 rpg |
4.7 apg |
2.0 spg |
1.7 bpg |
35.5 mpg |
Philadelphia 76ers Boston Celtics New York Knicks New Jersey Nets Toronto Raptors |
16-6 11-10 8-13 8-15 7-16 |
|
Skorzystali Stracili | |
|
| |