|
||
|---|---|---|
Philadelphia 76ers (2004-...)
Uczestnik Meczu Debiutantów (2005, 2006)
Najwięcej punktów w meczu w karierze: 34
Najwięcej zbiórek w meczu w karierze: 17
Najwięcej asyst w meczu w karierze: 16
Najwięcej przechwytów w meczu w karierze: 6 (3 razy)
Pierwsza Piątka Debiutantów 2005
MVP Meczu Debiutantów 2006
Złoty medal na Mistrzostwach Świata w Turcji (2010)
Druga Piątka Obrońców 2011
Andre Iguodala w szkole średniej w Springfield zdobywał średnio 23.5 ppg, 7.9 rpg i 4.2 apg. Podczas pierwszego roku na uniwersytecie w Arizonie notował 6.4 ppg, 4.9 rpg, 2.1 apg i 1.5 spg w 19 minut. W 2004 roku ukończył go ze średnimi 12.9 ppg, 8.4 rpg, 4.9 apg. i 1.6 spg w ciągu 32 minut. Jako drugoroczniak trzykrotnie zanotował triple-double. Podczas swojej dotychczasowej kariery dostał wiele prestiżowych wyróżnień jak tytuł Chicago Sun-Times Player of the Year 2002, MVP of the AAU National Tournament, Illinois 1st Team All-State, MVP Nike Camp 2002, All-Pac 10 1st Team 2004. Wywalczył też brązowy medal na Mistrzostwach Świata Juniorów w 2002 roku.
W swoim debiutanckim sezonie w NBA "Iggy" potwierdził, że wybrany dopiero z numerem 9 w ubiegłorocznym drafcie, był jedną z jego rewelacji. Jako jedyny Sixers oprócz Kyle'a Korvera zagrał we wszystkich 82 spotkaniach, do tego zawsze w wyjściowym składzie. Dzięki swojej bardzo wszechstronnej grze oraz bardzo dobrej obronie i zadziwiajacym wsadom zyskał uznanie wielu fanów i specjalistów od NBA. Został uznany najlepszym obrońcą wśród rookies, był wśród nich dziewiątym strzelcem, piątym zbierającym, pierwszym asystentem i przechwytujacym. Niezapomniany mecz rozegrał 23 marca, kiedy zaliczając po 10 punktów, zbiórek i asyst zdobył jako jedyny debiutant triple-double. Z miesiąca na miesiąc grał coraz lepiej, by w kwietniu notować średnio aż 10.5 punktu i 6.0 zbiórki. W całej NBA zajął 8 miejsce w przechwytach i został uznany czwartym najlepszym debiutantem, uhonorowano go również wyborem do Pierwszej Piątki Debiutantów. Został wybrany do rozgrywanego podczas Weekendu Gwiazd meczu Rookies-Sophomores, w którym zdobył 9 punktów. W play-offs grał lepiej niż w sezonie, minimalnie poprawiając swoje statystyki i udowadniając, że w kolejnych latach może być gwiazdą tej ligi, a nie tylko zachwycać niesamowitymi wsadami, które w trakcie sezonu często gościły w dziesiątce najefektowniejszych akcji tygodnia.
W sezonie 2005-06 Iguodala to jeden z trzech graczy (obok Korvera i Salmonsa) który wystąpił we wszystkich 82 meczach, za każdym razem w wyjściowej piątce. Debiutanci zazwyczaj w drugim sezonie wypadają gorzej niż w pierwszym, ale to nie tyczy się Iguodali, który poprawił niemal każdą średnią występując tylko o 5 minut więcej niż przed rokiem. Kibice wciąż jednak czekali na jego większe zaangażowanie w ataku, nie tylko rzuty po podaniach Allena Iversona, ale więcej gry 1 na 1 i rzuty z dystansu, którymi Iggy popisywał się w ostatnim meczu sezonu pod nieobecność AI lub podczas Meczu Debiutantów, kiedy z dorobkiem 30 punktów (13/17 z gry) uzyskał tytuł MVP. Po "Weekendzie Gwiazd" w którym był też drugi w "Slam Dunk Contest" nabył zresztą pewności siebie i w marcu grał najlepiej w sezonie uzyskując 13 punktów, 6.1 zbiórki i 3.3 asysty oraz 2 przechwyty. Cały sezon zakończył na bardzo dobrym poziomie 12.3 ppg, 5.9 rpg , 3.1 apg, a 18 kwietnia przeciwko Nets rzucił rekordowe w karierze 27 punkty, dodając do tego 5 zbiórek i 8 asyst.
Sezon 2006-07 okazał się dla Iguodali przełomowy. Jeszcze w listopadzie (13.9 ppg) był graczem zadaniowym, znanym jako dobry obrońca, który efektownie wykańczał piłki dostarczone mu przez Allena Iversona. W grudniu, kiedy Sixers oddali swojego lidera do Nuggets, to właśnie Iguodala stał się numerem jeden w zespole i szybko pokazał swoje umiejętności ofensywne i leadership, przechodząc swoistą metamorfozę. Początki nie były łatwe - problemy z samodzielnym wypracowaniem sobie pozycji rzutowej, diametralnie podnoszący się wskaźnik strat, spadek liczby zbiórek związany z przejęciem innych zadań na boisku. Długo jednak nie trwało, by wyrastajacy na gwiazdę "nowy AI" nabrał pewności siebie i z każdym kolejnym meczem doświadczenia, które procentowało w następnym. W grudniu i styczniu zdobywał już ponad 18 punktów, a w lutym i marcu przekroczył granicę 20 punktów. W całym sezonie zdobywał świetne 18.2 ppg, 5.7 rpg, 5.7 apg, 2.0 spg, czterokrotnie rzucał 30+ punktów, tylko pięciokrotnie zdobył poniżej 10 punktów. Ustanowił indywidualne rekordy pod każdym względem, zanotował również trzy triple-double: 22 listopada (18 punktów, 16 zbiórek, 10 asyst), 2 lutego (25 punktów, 10 zbiórek, 13 asyst) i 7 marca (25 punktów, 11 zbiórek, 10 asyst). Zajął pod tym względem jedno z czołowych miejsc w NBA, dodatkowo był czwarty w asystach, piąty w minutach i stratach. Jako jeden z pięciu zawodników w NBA (James, Bryant, Kidd, McGrady) notował powyżej 10 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst. Niestety trudy sezonu dały się we znaki i w marcu Iguodala opuścił spotkanie z Bobcats, przerywając niesamowitą serię 232 występów z rzędu. W całym sezonie z powodu problemów z plecami opuścił sześć spotkań.
Do rozgrywek 2007-08 koszykarz podchodził po wielu kontrowersjach, kiedy latem odrzucił proponowany przez Sixers 5-letni kontrakt wart 57 milionów dolarów. Sezon zaczął w gorszej formie, mniej trafiając i mając problemy ze stratami, których współczynnik miał najwyższy w lidze. Na szczęście szybko wrócił do dawnej gry i z dorobkiem 19.9 ppg, 5.4 rpg, 4.8 apg, 2.1 spg zanotował najlepszy rok w karierze. Nie opuścił żadnego spotkania, w przechwytach przewodził całej NBA, a w średniej ilości minut na parkiecie (39.5) był szósty. W całym sezonie zanotował 8 double-double, nie udalo mu się powtórzyć sukcesów z triple-double sprzed roku. Zawiódł jednak w play-offs (13.2 ppg, 4.8 rpg, 5.0 apg, 2.2 spg) nie będąc tak widocznym na parkiecie i rzucając z zaledwie 33% skutecznością z gry i 14% skutecznością za trzy punkty. 17 sierpnia 2008 roku po długich negocjacjach zdecydował się podpisać umowę z Sixers (80 milionów dolarów za sześć lat).
Sezon 2008-09 Iguodala ponownie zaczął poniżej oczekiwań, dając okazję wielu krytykom do potępienia jego kontraktu, który uważano za przepłacony. W 2008 roku nie udało mu się w żadnym miesiącu przekroczyć średniej 20 punktów, być może stłamszony nieco pozyskaniem Eltona Branda i wysokimi oczekiwaniami wobec zespołu. Jednak po nowym roku Iguodala przywykł do sytuacji i gdy po kontuzji Branda przyszło mu samodzielnie prowadzić Sixers, wykorzystał to regularnie zdobywając ponad 20 punktów i poprawiając swoją grę. Rozgrywki zakonczył tylko pod względem punktów minimalnie gorzej niż przed rokiem, polepszając niemal wszystkie pozostałe statystyki ze skutecznością włącznie (18.8 ppg, 5.7 rpg, 5.3 apg). Po raz czwarty w karierze nie opuścił żadnego spotkania sezonu, co ważniejsze jeszcze lepiej wypadł w play-offs notując w nich najwyższe w karierze 21.5 ppg, 6.3 rpg, 6.7 apg, tym samym rehabilitując się za nieudane występy rok wcześniej.
W kolejnych rozgrywkach Iguodala znowu zagrał wszystkie 82 mecze (po raz trzeci z rzędu) ale tym razem jego średnie spadły do 17.7 ppg, 6.5 rpg, 5.8 apg i 1.7 spg. Był siódmy w NBA w średniej przechwytów i drugi pod względem minut, ale na boisku zabrakło w jego grze statusu lidera i pewności siebie, co uwidoczniło chociażby obniżenie skuteczności z gry z 47% przed rokiem do 44%. Chociaż był jedynym zawodnikiem obok LeBrona Jamesa ze zdobyczami 17+ punktu, 6+ zbiórki i 5+ asysty w meczu, coraz częściej zarzucano mu to, że nie potrafi wziąć na swoje barki odpowiedzialności za wygrywanie (Sixers nie awansowali do play-offs).
Po sezonie Iguodala reprezentował USA na Mistrzostwach Świata w Turcji, gdzie we wrześniu zdobył złoty medal. Zagrał bardzo wszechstronnie zdobywając średnio 5.7 ppg (67% skuteczności), 4.6 rpg, 1.9 apg, 1.8 spg często wyłączajac z gry przeciwników. Pytany o wrażenia, odpowiedział: "To jest wspaniałe. To wspaniale spędzać czas z nimi wszystkimi. To ta część, która dostarcza wiele zabawy. Wszyscy są teraz szczęśliwi. Wszyscy się śmieją. Nie wiesz, co powiedzieć. Mam na myśli to, że nie można się na to przygotować. Można być przygotowanym do wygrywania, ale nie do uczucia, jakie towarzyszy ci, gdy jest po wszystkim. To niesamowite".
Rozgrywki 2010-11 były już statystycznie gorsze w wykonaniu AI. Po części ze względu na kontuzje, które przerwały jego serię pełnych sezonów, umożliwiając grę tylko w 67 spotkaniach. Po części dlatego, że Iguodala został odciążony w ataku przez świetnie grającego Eltona Branda, jego średnie zmalały do 14.1 ppg (najmniej od sezonu 2005-06) i 5.8 rpg, z kolei wzrosła znacząco liczba asyst (6.3 apg - najwięcej w karierze).
15.6 ppg |
8.8 rpg |
4.7 apg |
2.0 spg |
1.7 bpg |
35.5 mpg |
Philadelphia 76ers Boston Celtics New York Knicks New Jersey Nets Toronto Raptors |
16-6 11-10 8-13 8-15 7-16 |
|
Skorzystali Stracili | |
|
| |